czegoś brak

Mój kumpel spotykał się ze swoją dziewczyna od kilku miesięcy. Pewnego dnia postanowiła mu wyznać, że wszystko jest w porządku, tylko jednego jej brakuje w ich związku, ale wstydzi się o tym powiedzieć. Kumpel zaczął ją namawiać, żeby jednak powiedziała o co chodzi. Dziewczyna się wahała. A to, ze sie troche wstydzi, a to, ze glupio jej o tym mowic...

więc postanowił jej to ułatwić i mówi: Chodzi o seks?
A ona na to: "nie...chciałabym, żebyś chodzili razem do kościoła". Wyobraźcie sobie minę zawiedzionego kumpla;D

Dodał: K.

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (7) 2009-11-26

Ubaw w markecie

Wybralam sie kiedys moja mama do sklepu. Wchodzimy i rozgladamy sie za towarem. Przechodzimy na dzial warzyw, a tam stoi gostek z telefonem przy uchu i glosno rozmawia
- "pomidory po 2,50,
- cebula po zlotowce, co ty wlasciwie potrzebujesz do tej salatki?
a ten proszek to jaki kupic? ale taki 3 czy 5 kilowy?...
i tak nawijal ze swoja prawdopodobnie malzonka przez jakies 15 minut. My z mama stalysmy obok robiac wrazenie, ze zastanawiamy sie nad zakupami i plakalysmy ze smiechu. W koncu gosc nie wytrzymal i wygarnal do sluchawki
-"wiesz co? sama sobie przyjdz i kup co chcesz, bo wygladam jak balwan w tym sklepie, ludzie sie juz ze mnie smieja i wcale sie im nie dziwie!!!" po czym sie rozlaczyl i pokierowal do wyjscia, przechodzac obok nas tylko sie usmiechnal ;]

Mysle, ze dobrze, ze inni ludzie czasem moga wplynac na nasze decyzje i nasze zachowanie, tylko co tego faceta czekalo po powrocie do domu?? :D

Dodał: Ja

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (7) 2009-11-28

Dalajlama

Kilka miesięcy temu oglądałam wywiad z Dalajlamą i 7-letni syn spytał mnie kto to jest, więc wyjaśniłam mu, że Dalajlama jest dla buddystów tym, kim papież dla katolików. Później na pasku u dołu ekranu pojawił się napis: "DALAJLAMA OTRZYMAŁ DOKTORAT HONORIS CAUSA", a syn wpatrywał się w ekran i wpatrywał. Nagle spojrzał na mnie i mówi: Mama, ten papież dostał chyba od jakiegoś doktora całusa".

Dodał: Riposta

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (1) 2009-03-03

Nocnik

Mój 2,5-letni kuzynek przyniósł nocnik z łazienki do salonu, zasiadł na nim przed telewizorem i oglądając bajkę, przystąpił do załatwiania swojej potrzeby. Kiedy skończył zawołał babcię z dumą krzycząc,że zrobił kupę!Babcia podeszła i wyciągnęła rękę, żeby zabrać nocnik,a Michałek myśląc,że babcia ma inny zamiar,krzyknął: Babciu!tego się nie je!

Dodał: Gosiunia

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (5) 2009-03-03

Sprytny żulik

Kilka dni temu spotkałem żulika, tzn. raczej to on mnie spotkał, kiedy stałem przy bankomacie. No i podchodzi do mnie żulik i byłem pewien, że mnie zapyta o kasę, ale nie: żulik - ma pan może poczęstować papierosem?
ja - nie mam.

No i tu nastąpiło to czego się spodziewałem od początku:

żulik - a ma pan poratować jakąś kasą?
ja - nie mam, mam same grube.
żulik - no to przecież możemy w sklepie rozmienić.

Jak widać żulików też ewolucja dopadła.

Dodał: wronek

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (5) 2009-03-04