Nowy sweter

Miałem w technikum nauczyciela, który zawsze chodził w tym samym swetrze. Sweter elegancki, szary z czarnym paskiem na piersi. Wielkie było nasz zdziwienie jak pewnego razu profesor przyszedł w innym swetrze, podobnym do tamtego ale bez czarnego paska. Gdy profesor wstał do tablicy okazało się, że ten nowy sweterek ma pasek na plecach :)

Dodał: goliat

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (6) 2009-02-08

elegantka

moja kolezanka opowiedziała mi co przytrafiło sie jej mamie.mama wybierała sie na kontrolne badania do ginekologa,wiec poszła sie oczywiscie umyc a przy okazji troche psiknac we wiadome miejsce dezodorantem zeby pachniec.pan doktor kazał sie jej rozebrac i usiasc na kozetke,kiedy do niej podszedł usmiechnał sie pod nosem i stwierdził;ale sie pani wystroiła;potem ja zbadał kazał sie ubrac przepisał co nalezy i wyznaczył nastepny termin wizyty . po powrocie do domu mama opowiedziała mojej kolezance o wizycie i o tym ze doktor tak jakos dziwnie sie smiał.moja kolezanka byla troche zdziwiona no bo niby z czego moze smiac sie ginekolog podczas badania ale po chwili pyta swoja mame ;a jakim to ty sie dezodorantem psikałas ;a on na to ;tym co stał na szafce;moja kolezanka nie mogła opanowac smiechu kiedy sie troche uspokoiła wyjasniła swojej mamie z czego smiał sie lekarz; na szafce stał nie dezodorant ale lakier do włosow z brokatem.wcale sie mu nie dziwie to musiało super wygladac......

Dodał: ola

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (19) 2009-02-14

czegoś brak

Mój kumpel spotykał się ze swoją dziewczyna od kilku miesięcy. Pewnego dnia postanowiła mu wyznać, że wszystko jest w porządku, tylko jednego jej brakuje w ich związku, ale wstydzi się o tym powiedzieć. Kumpel zaczął ją namawiać, żeby jednak powiedziała o co chodzi. Dziewczyna się wahała. A to, ze sie troche wstydzi, a to, ze glupio jej o tym mowic...

więc postanowił jej to ułatwić i mówi: Chodzi o seks?
A ona na to: "nie...chciałabym, żebyś chodzili razem do kościoła". Wyobraźcie sobie minę zawiedzionego kumpla;D

Dodał: K.

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (7) 2009-11-26

Ubaw w markecie

Wybralam sie kiedys moja mama do sklepu. Wchodzimy i rozgladamy sie za towarem. Przechodzimy na dzial warzyw, a tam stoi gostek z telefonem przy uchu i glosno rozmawia
- "pomidory po 2,50,
- cebula po zlotowce, co ty wlasciwie potrzebujesz do tej salatki?
a ten proszek to jaki kupic? ale taki 3 czy 5 kilowy?...
i tak nawijal ze swoja prawdopodobnie malzonka przez jakies 15 minut. My z mama stalysmy obok robiac wrazenie, ze zastanawiamy sie nad zakupami i plakalysmy ze smiechu. W koncu gosc nie wytrzymal i wygarnal do sluchawki
-"wiesz co? sama sobie przyjdz i kup co chcesz, bo wygladam jak balwan w tym sklepie, ludzie sie juz ze mnie smieja i wcale sie im nie dziwie!!!" po czym sie rozlaczyl i pokierowal do wyjscia, przechodzac obok nas tylko sie usmiechnal ;]

Mysle, ze dobrze, ze inni ludzie czasem moga wplynac na nasze decyzje i nasze zachowanie, tylko co tego faceta czekalo po powrocie do domu?? :D

Dodał: Ja

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (7) 2009-11-28

Dalajlama

Kilka miesięcy temu oglądałam wywiad z Dalajlamą i 7-letni syn spytał mnie kto to jest, więc wyjaśniłam mu, że Dalajlama jest dla buddystów tym, kim papież dla katolików. Później na pasku u dołu ekranu pojawił się napis: "DALAJLAMA OTRZYMAŁ DOKTORAT HONORIS CAUSA", a syn wpatrywał się w ekran i wpatrywał. Nagle spojrzał na mnie i mówi: Mama, ten papież dostał chyba od jakiegoś doktora całusa".

Dodał: Riposta

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (1) 2009-03-03