gory

Hej!A ja kiedy byłam mała(jakieś 4 latka),pojechałam pierwszy raz z mamą w góry.Jechałyśmy autobusem,ja siedziałam przy oknie za którym widać było górskie łąki i pasące się na nich krowy.Nie wiedziałam wtedy,że krowa może być innego koloru niż czarnego w białe łaty i kiedy zobaczyłam za oknem dużą brązową krowę to wrzasnęłam na cały autobus:"mamo patrz,jaki wielki PIES!!!!!!".Ludzie płakali ze śmiechu,kierowca zjechał na pobocze,bo nie był w stanie jechać dalej,a ja nie zważając na to wszystko siedziałam zachwycona z nosem przyklejonym do szyby i podziwiałam swojego PSA!!!

Dodał: MaSi OkA

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (11) 2009-12-26

Moja koleżanka

Jak co tydzień jeździłyśmy na basen z kumpelą. Ja już dostałam pierwszej miesiączki, ale ona nie i akurat w dniu naszego wyjazdu musiało jej się to przytrafić. Na basenie skoczyła do wody, ale niespodziewanie jej strój pękł i wtedy zaczęła się lać wydzielina. Woda się czerwoniła a moja kumpela darła się że krwawi. Natychmiast pare ratowników podeszło do niej i wyjęło dziewczynę z wody. Po stwierdzeniu że ma okres zaczęli się śmiać i odeszli. hehe

Dodał: Koparka

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (12) 2010-05-14

Puma

Pewnego dnia ja, mój kolega i koleżanki bawiliśmy się w rodzinke. Na podwórku stał stary maluch, więc uważaliśmy go za masz samochód do zabawy i weszliśmy wszyscy do niego. A w to lato jakaś pantera uciekła skądś. Bawiliśmy się i gdy w końcu zapadła cisza, coś głośno stukało , wszyscy się bali. Po chwili coś zaczęło burczec, mało się nie poryczeliśmy ze strachu. Po godzinie nabraliśmy odwagi i wybiegliśmy z krzykiem.

Okazało się, że to kura waliła w blachę samochodu, a burczenie dobiegało z brzucha kolegi z głodu. Mieliśmy niezłego stracha wtedy. Haha :)

Dodał: Śmiechotka8-)

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (3) 2011-01-26

Chłopak

Nie jestem pewna czy to prawda bo usłyszałam to od kogoś. W pewnej szkole był chłopak,nie mówił za wiele.Zawsze wracał do domu autobusem.Wszyscy się z niego śmiali ,ponieważ zawsze gdy wysiadał z autobusu powrotnego biegł z całych sił i nic nie mogło by go zatrzymać biegł jak oszalały.Nikt nie wiedział,że miał siostrę, miała ona problemy.Biegł do domu do siostry bo bał się ,że dziewczyna popełni samobójstwo.
Pewnego razu nie przychodził do szkoły przez dwa tygodnie.Po dwóch tygodniach wrócił.Grupka rówieśników jechała zawsze tym samym autobusem,wiedzieli ,że będzie biegł i będą mieli z czego się śmiać.Autobus stanął na przystanku ,gdzie wysiadał chłopak.Rówieśnicy specjalnie usiedli w miejscu gdzie było widać go najlepiej.Chłopak wysiadł... Ale już nie biegł... Szedł spokojnym krokiem ze łzami w oczach.Po jakimś czasie wszyscy dowiedzieli się dlaczego biegał i czemu przestał biegać.W końcu znowu przestał przychodzić do szkoły trwało to dość długo .. już nigdy nie zjawił się w szkole ... zabił się.

Dodał: Ada

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (10) 2014-02-25

Święto Zmarłych

Działo się to w Święto Zmarłych. Postanowiłam zabrać moją 4 letnią córkę wieczorem na cmentarz żeby zobaczyła jak pięknie wyglądają tysiące zapalonych zniczy na grobach. Jedziemy autem. Córka pyta:mamo co to są groby? Nie wiedziałam jak jej to wytłumaczyć żeby za bardzo się nie wystraszła.Powiedziałam więc,że tam leżą umarli. Takie osoby co paszły do nieba i teraz śpią.
Dojeżdżając do cnentarza córka widzi pełno ludzi odwiedzających groby i mówi z bardzo poważną miną: mamo patrz powstawali.

Dodał: Magdalena

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (2) 2016-01-24