Tatuś

siedzę sobie z moim mężem na kanapie , nasz synek bawił się swoim autkiem. Mąż poprosił mnie żebym podrapała go po plecach. Drapie tak już męża i podchodzi nasz synek drapic tatę i mówi tak :
- Nasz tatuś kiciuś też musi sobie poruchać.
Zamórowało nas. Myśleliśmy że się przejezyczył ale powtórzył to jeszcze kilka razy i stwierdził :
- Mamo ale ty nic nie rozumiesz mnie.

Dodał: mamusia

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (6) 2011-10-14

w pracy

Kolezanka w pracy danego dnia obsługiwała co chwilke "klientów" którzy krotko mówiac pozostawiali wiele obaw co do tego czy faktycznie beda opłacać rachunki. I tak pojawiła sie kolejna rodzinka która usiadła u niej przy biurku. Koleżanka posłała mi wowczas wiadomość na gg : "Ja to mam szczeście do zuli" Kolezanka nie użyła polskich znaków a że lubi co chwilkę podjadać w pierwszej kolejności pomyślałam że chodzi jej o jakieś cukierki i bez żadnych skrupułów zapytałam na głos w obecności "klientów": Jakich zuli?! O co Ci chodzi? Co to są ZULE? Dopiero po jej minie zorientowałam się o co jej chodziło pisząc do mnie wiadomość. Wyszłam z budynku by się wyśmiać na całe gardło a biedna koleżanka musiała jakoś wytrzymać

Dodał: sasa

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (0) 2013-09-22

Kaczuszka

Jak bylem w Polsce pracowałem w Firmie kurierskiej. No i jak każdy kurier rozwoziłem paczki, do księgarni Sw.Antoniego-Księgarnia religijna, Tam miałem przez 2 miesiące, kilka razy paczę tylko do nich. Za pierwszym razem Ptak narobił mi na głowę,Za drugim razem znalazłem tak 20 zł pod drzwiami, później za trzecim razem czekałem jakiś godzinę na otwarcie bo bylem za szybko. No i przysiadłem sobie na schodach i siedzę, po kilkunastu minutach słyszę jak coś spada ogladam sie i patrze na środku chodnik.leży mała kaczuszka :) Tylko skąd ona sie tam wzięła? Żadnych drzew nic tylko jeden blok... Podszedłem do niej, potrze nie zyje, wziąłem ja i położyłem ja na trawie żeby jej nikt nie zdeptał. I usiadłem dalej na schodach i czekałem, I jakoś sie oglądam w druga stronę i patrze a ta kaczuszka ożyła. I maszeruje do mnie, poszedłem do warzywniaka wziąłem kartonik i siedziałem z ta kaczka, później zdecydowałem ze nie mogę jej zabrać. Niedaleko byl weterynarz, poszedłem tam ja zaniosłem, i te 20 zl co znalazłem musiałem zapłacić weterynarzowi za opiekę. hehe Takie to mile zdarzenie...

Dodał: maciek

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (1) 2012-07-22

Kontroler

Jak co dzień szłam do autobusu z koleżanką na lunch na przerwie w pracy.Pracuję w banku i mamy takie identyfikatory.Wsiadamy z tymi identyfikatorami na wierzchu bo ciepło było a tam wszyscy się zerwali do kasowników i bilety wyciągali xDxD

Dodał: Barbikus

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (1) 2015-02-04

telefon

W ENEA (sprzedawca prądu) złożyłem wniosek na zmianę taryfy prądu z budowlanego na normalny w domku letniskowym, żeby im nie płacić za nic 2 stów na 2 miechy. Ponad miesiąc nie odpowiadali to napisałem maila i dostałem odpowiedź, że się skontaktują.
Dzwoni dzisiaj kobita i mówi:
-Ja do Pana dzwoniłam, ale pan nam podał numer chyba nieaktualny...
Ja w myślach i do niej:
-Wie pani, wszystkie numery jakie mam i mógłbym podać to nadal mam. Hm...
-No dzwoniłam pod ten: 691 012 106... Ja myślenie włączam, boli, numer znajomy, ale coś nie tak.

Nagle błysk:
-Proszę pani, ale to jest mój pesel... W słuchawce ciche:
-O Jezu...

Dodał: Samezrp

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (2) 2015-03-17