Wiewórka

To wydarzyło się trzy lata temu na wakacjach w małej nadmorskiej miejscowości.

Przypiekam sobie na plaży swoje boskie ciało, plaży, słuchawki iPoda w uszach, słomkowy kapelusz, co by mi słońce mózgu nie zgrzało i patrzę tak od niechcenia na morze, a tam tuż przy wodzie wiewiórka biegnie. Dla przypomnienia, takie małe, rude stworzenie z równie rudym płonącym ogonem w kształcie rozczapierzonego pióropusza. Fale ją chcą dosięgnąć a ona tak przebiera tymi łapkami, że zawsze jakoś im umyka. Wiewiórka? Na plaży? Ki diabeł? Co to jakiś wiewiórkowy jogging plażowy? Patrzę dalej na rozwój wypadków, zresztą jak cała reszta plażowiczów i co się okazuje? Facet, chyba ze 200 kg żywej wagi z przelewającymi się fałdami tłuszczu, w śmiesznych bermudach i wilgotnym, szarym t-shirt'cie, obleśnie przyklejonym do pleców oraz nabrzmiałego brzucha... dysząc i krztusząc się niczym parowa lokomotywa podąża rozpaczliwym truchtem za złośliwym, rudym, małym zwierzem. W ręku trzyma coś na kształt smyczy. Od czasu do czasu przystaje i woła dławiącym się głosem: "Pamelka! Pamelka! Wracaj do pana! Do pana! Pamelka!"

Nie wiem jak ta historia się skończyła, ale nie zdziwiłabym się, gdyby facet dostał zawału, a rude stworzonko powróciłoby na łono natury. Nie wiem co by wyszło z jej adaptacji ale słyszałam, że wiewiórki lubią wysokie drzewa, a sosny są chyba najwyższe.

Dodał: Kava

1 2 3 4 5
Ocena: 2.96/5 Komentarze (9) 2010-04-20

Butelka

Na zielonej szkole( chyba w Zakopanym) mieszkałam z kilkoma koleżankami. Jedna koleżanka Kinga wzięła do siebie cały ten zakaz wychodzenia w nocy z pokoju, gdzie była łazienka .Więc w nocy gdy musiałą iśc z potrzbą wziełą butelkę po wodzie i nasikała do niej.Na jej nieszczęście potrąciła butelkę i wylała siki na podłogę. Gdy rano wstałyśmy, była plama ja z koleżanką dotykałyśmy Tego nogami i rozmyślałyśmy co się stało. Na początku myślałyśmy że to woda bo butelka była obok, lecz zmieniłyśmy zdanie gdy kinga obudziła się bez spodni i opowiedziała nam całą nocną wyprawę do łazienki.

Dodał: xD

1 2 3 4 5
Ocena: 2.93/5 Komentarze (12) 2010-02-05

Uwaga

Moja koleżanka dostała uwagę do dzienniczka za niestosowne zachowanie w czasie lekcji. Pod uwagą nauczyciel napisał "Proszę rodziców o kontakt" Następnego dnia koleżanka podchodzi do nauczyciela od którego dostała uwagę i pokazuje mu ja podpisaną przez jej mamę. Nauczyciel pyta
- i co mama na to?
Ta z uśmiechem na twarzy odpowiada
-Mama prosiła, żebym pana zapytała czy ten kontakt, to ma być z uziemieniem, czy może być bez :D

Dodał: Ja

1 2 3 4 5
Ocena: 2.93/5 Komentarze (1) 2011-02-18

wujek

Mój wujek - Marian - słynie z dwóch rzeczy: dobrze prowadzi auta(bo ostrożnie i powoli) oraz pije tyle że jeszcze nikt mu nie dał rady. Ponieważ jest kierowcą ciężarówki to nie ma czasu na picie, ale rozwiązał i ten problem - pije w drodze. Pewnego razu w trasę zabrał swojego kumpla - Saduskiego. No i Saduski polewał (wtedy wujek nie przekraca 50 km/h). Tak tak, polewał w drodze. Zajechali na miejsce i portier sie pyta czy ten drugi obok wujka to zmiennik, a on grzecznie mówi że nie - to jest kolega. No to portier mowi że kierowca wjeżdza na plac, a kolega zostaje. No to wypili po jednym na rozstanie. No i wujek wjechał, a Saduski został pred bramą jak kołek z flaszką w kieszeni. Nie wiedząc z kim wypić poszedł do portiera, wyjął szkło polał i mówi: zostawiłeś mnie samego to teraz musisz ze mną wypić. Portier po chwilowym zawachaniu wypił do dna. W tej chwili Saduski mówi do niego: albo mnie kur*a wpuścisz, albo dzwonie do twojego szefa :)

Dodał: ily_szymon

1 2 3 4 5
Ocena: 2.92/5 Komentarze (8) 2009-08-10

Kupa

Kiedyś ja z kolegami braliśmy na papier psią kupe zawijaliśmy papierem i kładliśmy ją na wycieraczke dla sąsiada i podpalaliśmy ją i szybko dzwoniliśmy a on gasił ją nogą a potem miał kapcie całe opierdo*one XD Ale jaja były

Dodał: Martin

1 2 3 4 5
Ocena: 2.92/5 Komentarze (12) 2011-01-13