Mój szwagier

Tą historię opowiedział mi mój mąż. Lata temu pracował w rodzinnej firmie budowlanej. Tym razem robili remont w jednej z podstawówek. Robotę wykonywał razem ze swoim bratem (istotne jest to, że szwagier inteligencją nigdy nie grzeszył).
Cały czas ludzie kręcili się koło remontowego obszaru, co trochę utrudniało im pracę. Mąż poprosił brata, aby ten załatwił jakąś kartkę i napisał, że tu remontują i żeby nikt nie właził. Szwagier polecenie wykonał.
Uwagę męża zwróciły nagłe śmiechy i ogólna radość przed drzwiami remontowego pomieszczenia. Wyszedł zobaczyć o co chodzi. Okazało się, że na drzwiach wisiała kartka z napisem "NIECZYNE" :D

Dodał: Sevi

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (1) 2011-03-29

Mój szwagier 2

Szwagier kupił sobie komputer. W związku z tym, że po prostu nie miał z takim sprzętem nigdy do czynienia, dzwonił do mnie lub do męża po kilka razy dziennie, w celu wyjaśniania różnych problemów związanych z tym skomplikowanym urządzeniem.

Pewnego dnia zadzwonił, gdy siedzieliśmy w dość dużej grupie znajomych. Odbieram i oto rozmowa:
- No cześć Sevi, mam sprawę, bo chciałem wydrukować coś z dyskietki ale jej nie ma nigdzie w komputerze, to co ja mam zrobić.
- No wejdź w mój komputer i tam powinna ci się wyświetlić stacja dyskietek i klikasz na to i ci się otworzy.
- No wchodzę w mój komputer i tu nic nie ma takiego.
- A włożyłeś dyskietkę?
- No włożyłem przecież i nic nie widzę.
I tu mi zatrybił mózg i przypomniało mi się, że przecież w jego kompie nie ma stacji dyskietek. Trochę zszokowana pytam:
- Szwagier, a gdzieś ty tą dyskietkę włożył, jak ty nie masz stacji dyskietek?
- No jak to gdzie, tam gdzie płyty się wkłada!
Szok po prostu do dziś się z tego śmiejemy.

Dodał: Sevi

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (5) 2011-03-29

Rozmowa po pracy

W pracy strasznie bolał mnie żołądek, do tego stopnia, ze nie mogłam wykonywać moich obowiązków. Jedna z klientek zauważyła że źle się czuję, wypytała o co chodzi i zaoferowała pomoc w postaci "wyciągnięcia bólu" za pomocą oczyszczenia 3 oka, czy coś. Pomyślałam, że gorzej być nie może i dlaczego nie. Położyła mi kciuk na czole między oczami, posiedziałam tak z zamkniętymi oczami i jak oderwała palec, ból po prostu zniknął. Nigdy w takie cuda nie wierzyłam, ale to po prostu było niesamowite!!!

Po pracy przyjechał po mnie mąż. Ja cała zaaferowana opowiadam
- Nie uwierzysz co się stało!!! Dziś przeżyłam w pracy cud!!!! No po prostu coś niesamowitego, nie myślałam, że coś takiego kiedyś mnie spotka!!!!
I tu opowiedziałam całą sytuację. Mąż na to
- Ufff.... dzięki bogu o to chodzi. - A niby o co? - Bo w pierwszej chwili jak tak zaczęłaś przeżywać, pomyślałem, że zobaczyłaś Matkę boską, czy coś i teraz będziemy musieli chodzić do kościoła.

Dodał: Sevi

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (15) 2011-03-29

Telefon

Pierwsze dni mojej nowej pracy, uuuu już lata temu;P Młoda, zestresowana, do tego wybuchła niezła afera, tu wyznaczone przez przełożonego zadania: Ty robisz to, ty to, ty tamto, ja miałam błyskawicznie zadzwonić do kierownika i opowiedzieć o całym zdarzeniu. Podbiegam do telefonu (tel. przewodowy) podnoszę słuchawkę, nie ma przycisków, no cholera, niemożliwe przecież, rozglądam się bezskutecznie. Zaczęłam panikować, że zaraz dostanę opr i szukałam drugiego telefonu. (wszystko to trwało jakieś 30 sekund) Krzyczę do koleżanki :
- Gosia, gdzie jest telefon?
- No tam leży przecież obok ciebie!
- Ale on nie ma guzików!
I tu rozluźniłam atmosferę, bo pomimo napiętej sytuacji wszyscy mieli ze mnie polew. Przyciski były na słuchawce, którą trzymałam przy uchu:)

Dodał: Sevi

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (3) 2011-04-07

Bułki

Pewnego dnia mama wysłała mnie po ketchup .Ubrałam się i poszłam. W sklepie ustawiłam się w kolejce za panem. Kiedy przyszedł czas na faceta słychać było ,że się jąka. A jego rozmowa wyglądała tak :
On- Poprosze sześć Bb..bb..Bb..bBu (jąka się) .Kur*a a to niech będzie chleb .

Dodał: Braniewo

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (3) 2011-04-27