po nazwisku

Historia z autopsji:D Miałem w klasie dwóch kolegów, jednego nazwiskiem Ruchała (tak wiem, pewnie myślicie, że jak facet to Ruchał, a jednak Ruchała:D ) i drugiego nazwiskiem Starego (nie odmienia się, A. Starego). Wiadomo jak to nauczycielki czytają obecność... nazwiskami. Więc wyobraźcie sobie ich miny po odczytaniu: Nowicka Ruchała Starego No a teraz przez 4 lata ówczesnego liceum :D I tak co lekcje...

Dodał: JB

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (21) 2009-04-04

Ubaw po pachy

Wydażyło się to podczas wakacji nad morzem.Tradycyjnie spacerowaliśmy wieczorem po świnoujskiej promenadzie.Mijając po drodze niezliczoną liczbę stoisk i straganów,natknnęliśmy się na skromne stoisko z przecenionymi lodami w kubeczkach.A przecenione były przez piasek ,który dostał się doń kiedy je sprzedawali na plaży.Jako,że lody były w kubkach szczelnie zamkniętych to zdecydowaliśmy się zaryzykowac.Ponieważ byliśmy we dwie rodziny to zakupiliśmy po jednym kubku na rodzinę.A że każdy chciał spróbować ,to poprosiliśmy o patyczki dla każdego.Okazało się ,że nie ma patyczków,ale nasz upór spowodował ,iż po chwili pani zastępująca właścicielkę stoiska znalazła patyczki i chojnie nimi nas obdarowała.Spacerując wcinaliśmy lody,a że było po cztery osoy do jednego, to szybko się one skończyły.

Jakież było nasze zdziwienie,kiedy ktoś z nas przeczytał napis na patyku.A napis był taki:"Wygrałeś Bigmilka".Wszyscy obejżeli swoje patyki i odkryli identyczny napis.Po chwili konsternacji dotarło do nas, że nasze patyczki już ktoś przed nami lizał.Rozważaliśmy oddanie, bo to strata dla sprzedawcy,jednak uznaliśmy ,że krzywda nasza była większa i postanowiliśmy odkazić się wymieniając patyki na Bigmilki w pobliskim sklepie.Do dzisiaj pamiętam zdziwioną minę ekspedientki,która stwierdziła ,że nikt jej tylu wygranych patyków jednorazowo nie przyniósł...

Dodał: SMAKOSZ

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (17) 0000-00-00

Miniowa

Lato, upal podan 30 stopni - jedzie kolega ze swoim kuzynem autobusem. Na ktorym przystanku z kolei wsiada dziewczyna w bardzo krotkiej miniowie i staje kolo nich. Ze chlopcy siedzieli to mogli byc zadowoleni z widoku, ale wkoncu kuzyn kumpla nie wytrzymal i mowi do dziewczyny. "to sie myje a nie wietrzy" ta odwocila sie i w odpowiedzi rzucila "to sie dupcy a nie wacha". Wyobrazcie sobie mine madrego kuzynka i zreszta wszystkich pasazerow tego autobusu :D sama zaluje, ze tego nie widzielam ;)

Dodał: Ja

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (9) 2009-12-10

Browary przez okno

Chcieliśmy z kumplem wnieść browary do mieszkania i przemycić je do pokoju tak by kumpla rodzice nic nie słyszeli więc wpadliśmy na pomysł, że położę je na parapet jego pokoju(mieszka na parterze) i zaczne pukać w okno on otworzy i mu podam piwa.
Wszystko ładnie pięknie tylko pomyliły mi się okna i zacząłem pukać do 70letniej staruszki mówiąc: trzymaj browarki.

Dodał: Shiv

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (8) 2010-11-11

maskotka

Tak czytam i pomyslalem ze dodam swoją historyjke... Rzecz działa sie poźnym wieczorem w nocnym sklepie (głównie z alkoholem i papierosami), stoje sobie w kolejce po papierosy a na ladzie stoi półeczka z prezerwatywani, żelami itp. i jako reklama maskotka dużego białego plemnika z oczami i buźką :) W pewnym momencie do sklepu wchodzi chłopak z dziewczyną która jak tylko zobaczyła tą maskotke plemnika wpadła w zachwyt i na cały sklep do chłopaka:
-zobacz jaki słodki!
na co ten gosc:
- jakoś mi na codzień tego nie mówisz...
ludzie w sklepie padli ze śmiechu a dziewczyna zrobiła sie czerwona i bez słowa stała w kolejce :)

Dodał: xs

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (10) 2010-12-09