murzyn

wsiadam do windy z trzyletnia corka w srodku jest juz pan -murzyn
jedziemy na dol ...
5 pietro ,
4 pietro...
i nagle mala agatka pokazujac palcem na murzyna pyta sie...
mamo co to??;)

Dodał: pani w

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (21) 2010-05-19

niezła herbatka

Opowiedziała mi to kuzynka,która pilnuje małego chłopca za granicą.... (ok.2 latka co jeszcze dużo nie potrafi mówić)

to było tak: Ona piła herbatę...a jego mama zdjęła mu pampersa bo było gorąco no i zauważyła,że kuzynce kończy się herbata...no i powiedziała do synka "nalej jej herbaty" a on podszedł do niej i nadstawia pisiolka i mówi "daj ci naleje" jak mi to opowiedziała to nie mogłam ze śmiechu....

Dodał: roballl

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (4) 2010-07-02

ziemniaki czy kartofle?

opowiadała mi to moja mama... Kiedy mój brat był mały(jest starszy ode mnie)mama wysłała go do sklepu i powiedziała,że ma kupić kartofle...
poszedł do sklepu i mówi do sprzedawczyni "poproszę kartofle"
-a ona na to nie ma kartofli są ziemniaki..
a on- "a to nie idę zapytać mamę czy mogą być ziemniaki.haha...

Dodał: anonim

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (4) 2010-07-02

kiszone ogórki

historię opowiedział mi mój dziadek. mam kuzynów którzy mieszkają w mieście. jeden ma 8 lat (marcin) a drugi młodszy (michał) nie wiem dokładnie ile ;-)

przyjechali do dziadka i babci (na wieś) i chodzą po ogrodzie zbierają tu groszek tu truskawki, koperek, no i w ogóle dużo tego wszystkiego nazbierali. przyszli do domu z tym wszystkim i dziadek sobie przypomniał że zapomniał ogórków ze szklarni no i wysyła marcinka po ogórki a on taki zszokowany przybiegł i mówi
"dziadku ale te ogórki nie są jeszcze ukiszone" (a to były takie świeże z gruntu ogórki)

Dodał: kika ;-***

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (11) 2010-07-06

Bucik

Nie dawno gralismy w siatkowke na podworku. Boisko bylo przy samym plocie i dlugo nie trzeba bylo czekac, az wkoncu pilka znajdzie sie po jego drugiej stronie. Pech chcial, ze pilka wpadla do rowu,a ze trawa przy rowie nie skoszona, to ciezko nam bylo okreslic czy jest w nim woda, czy nie ma. Nikomu sie za bardzo nie chcialo leciec na okolo po pilke wiec przerzucilismy przez ogrodzenie 4letnia core szwagra.

Ta, gdy juz znalazla sie po drugiej stronie, stanela przy rowie i patrzy na pilke.
-Ja tam nie wejde, tam jest woda
-Nie ma wody skacz- zapewnial ojciec dziewczynki
- skacz na bombe!

Wszyscy stalismy przy plocie i ostro dopingowalismy dziecko, no to wkoncu mala fik do rowu. Slychac bylo tylko plusk i taki odglos jak w odkurzaczu kiedy sie reka rure zatka i zaraz pusci. Mala wyskoczyla z rowu- pilka zosatala, blota po kolana, a bucika nie ma, dziecko w placz, a my co?? Na ziemie poplakani ze smiechu. Po jakis 5 minutach, gdy juz sie uspokoilismy zaczelo sie wylawianie bucika. Ale tego moze wam oszczedze. Jednym slowem OBRZYDLIWE :D

Dodał: anonim

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (17) 2010-07-08