Miniowa

Lato, upal podan 30 stopni - jedzie kolega ze swoim kuzynem autobusem. Na ktorym przystanku z kolei wsiada dziewczyna w bardzo krotkiej miniowie i staje kolo nich. Ze chlopcy siedzieli to mogli byc zadowoleni z widoku, ale wkoncu kuzyn kumpla nie wytrzymal i mowi do dziewczyny. "to sie myje a nie wietrzy" ta odwocila sie i w odpowiedzi rzucila "to sie dupcy a nie wacha". Wyobrazcie sobie mine madrego kuzynka i zreszta wszystkich pasazerow tego autobusu :D sama zaluje, ze tego nie widzielam ;)

Dodał: Ja

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (9) 2009-12-10

blondynka :)

rodzice postanowili zrobić remont w łazience.wszystko ładnie,pięknie :) bardzo fajni fachowcy nam się trafili. ostatniego dnia jeden poprosił mnie bym podała mu wiertarkę..na to ja chcąc zabłysnąć moją inteligencją zapytałam czy tą z urazem :) do dziś jak się widzimy śmieją się z tego no ale co zrobić jak jest się naturalną blondynką :)

Dodał: mała mi

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (4) 2009-12-16

gory

Hej!A ja kiedy byłam mała(jakieś 4 latka),pojechałam pierwszy raz z mamą w góry.Jechałyśmy autobusem,ja siedziałam przy oknie za którym widać było górskie łąki i pasące się na nich krowy.Nie wiedziałam wtedy,że krowa może być innego koloru niż czarnego w białe łaty i kiedy zobaczyłam za oknem dużą brązową krowę to wrzasnęłam na cały autobus:"mamo patrz,jaki wielki PIES!!!!!!".Ludzie płakali ze śmiechu,kierowca zjechał na pobocze,bo nie był w stanie jechać dalej,a ja nie zważając na to wszystko siedziałam zachwycona z nosem przyklejonym do szyby i podziwiałam swojego PSA!!!

Dodał: MaSi OkA

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (11) 2009-12-26

Foka

mam młodszego brata.Ma prawie 4 lata.Pewnego wieczoru siedzę sobię przed komputerem i znalazłam coś śmiesznego.Mówię do niego,żeby zawołał mamę,a on stanowczo mówi nie.
Ja wkurzona krzyczę
,,mamo!''
a on do mnie:
,,nie sraj ogniem,mama myje fokę!''
Tak zaczęłam się śmiać,że mama po chwili sama przyszła:)

Dodał: Mańka:)

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (6) 2010-01-29

Kupa....

kiedy miałem około 7 lat poszedłem z mamą zbierać kasztany i zachciało mi sie bardzo kupke i mówie do mamy "mamo chce kupe" mama do mnie chodz do domu ,A ja niee już mi przeszło i schyliłem sie po kasztana i wtej samej chwili miałem kasztana w majtkach od tamtego czasu nie lubie kasztanów mimo że to było tak dawno temu :];];]

Dodał: Choik

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (14) 2010-01-07