Odwiedziny

Idę z synem 15 letnim do kumpla (on ma 16 letnia córkę). Syn idzie z Anią (tak córka kumpla się nazywa) do jej pokoju. No i w pewnym czasie pukam a mój syn: -Poczekaj tylko się ubierzemy Myślę "żartują" i wchodzę. Ale oni nie żartowali... [M4X]

Dodał: Adi

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (13) 2009-07-14

Złodzieje uratowali życie kradnąc złote zęby

historia zdarzyła się dość dawno. Słyszałam ja od swojej babci. pewna kobieta poszła do dentysty zeby zrobił jej złote zęby (złoto przyniosła sama). Zgodnie z życzeniem zrobił ale zastosował jakąs trutke (nie wiem jak to dokładnie było bo nie znam sie na stomatologi). No i kilka dni póżniej babka ze złotymi zebami zmarła, odbył się pogrzeb i tak dalej rodzina była w rozpaczy bo tak nagle umarła. Jakies pare dni po pogrzebie złodzieje włamali się do grobu i wydarli ,,zmarłej" złote zęby. Co dziwne babka sie obudziła jakieś pare godzin potem bo trucizna nie zaczeła działac... Wsiadła w autobus i prosiła kierowce by jej darował bilet bo ona ze cmentarza wraca... zapukała do domu, gdy jej mąz otworzy ło zlemdlał przeciez pare dni temu ją pochował... Dopiero sąsiadce opowidziała co sie stalo bo nikt w domu nie chciał jej wpuścić do środka... Sprawę z tym dentystą wytoczyli póżniej w sądzie...

Dodał: kkk

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (8) 2009-07-01

wujek

Mój wujek - Marian - słynie z dwóch rzeczy: dobrze prowadzi auta(bo ostrożnie i powoli) oraz pije tyle że jeszcze nikt mu nie dał rady. Ponieważ jest kierowcą ciężarówki to nie ma czasu na picie, ale rozwiązał i ten problem - pije w drodze. Pewnego razu w trasę zabrał swojego kumpla - Saduskiego. No i Saduski polewał (wtedy wujek nie przekraca 50 km/h). Tak tak, polewał w drodze. Zajechali na miejsce i portier sie pyta czy ten drugi obok wujka to zmiennik, a on grzecznie mówi że nie - to jest kolega. No to portier mowi że kierowca wjeżdza na plac, a kolega zostaje. No to wypili po jednym na rozstanie. No i wujek wjechał, a Saduski został pred bramą jak kołek z flaszką w kieszeni. Nie wiedząc z kim wypić poszedł do portiera, wyjął szkło polał i mówi: zostawiłeś mnie samego to teraz musisz ze mną wypić. Portier po chwilowym zawachaniu wypił do dna. W tej chwili Saduski mówi do niego: albo mnie kur*a wpuścisz, albo dzwonie do twojego szefa :)

Dodał: ily_szymon

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (8) 2009-08-10

Na koniec lata

Dodał: admin

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (5) 0000-00-00

Nie zadzieraj z psem :D

Jak co roku wybrałyśmy się ja i moja mama z psem do weterynarza. W drodze do lecznicy mijałyśmy kościół, który akurat w tym czasie był w remincie- porozstawiane rusztowania zasłoniete plandekami i jedna plandeka leżąca na ziemi tóż przy wejściu do kościoła. Kilku robotników na wysokości i dwóch przy plandece na ziemi.

Przechodzimy obok i nagle spod plandeki wyskakuje robotnik i zaczyna na nas szcekać. Wystraszone stanęłyśmy jak wryte, pies zgługiał przez chwile, ale za moment nie był dłużny i również zaczął szczekać na dowcipkowatego robotnika. Wszyscy pracujący na tej budowie zaczeli się śmiać, kiedy to pan dowcipniś zerwał sie na równe nogi i przerażony schował sie pod plandeke tak szybko jak z niej wyskoczył :D

Dodał: Ja

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (4) 2009-09-04