Bułki

Pewnego dnia mama wysłała mnie po ketchup .Ubrałam się i poszłam. W sklepie ustawiłam się w kolejce za panem. Kiedy przyszedł czas na faceta słychać było ,że się jąka. A jego rozmowa wyglądała tak :
On- Poprosze sześć Bb..bb..Bb..bBu (jąka się) .Kur*a a to niech będzie chleb .

Dodał: Braniewo

1 2 3 4 5
Ocena: 4.13/5 Komentarze (3) 2011-04-27

Rozmowa z dzieckiem

Pewnego razu trzyletnia córka szwagra była troszeczke niegrzeczna.Ja chcac ją nieco poskromić zapytałem ,czy wie gdzie wujek leje? Dziecko bez chwili namysłu odpowiedziało "na trawkę"

Dodał: SMAKOSZ

1 2 3 4 5
Ocena: 4.12/5 Komentarze (2) 2009-07-24

Klamka

Niedawno byliśmy ze znajomymi na weekend nad jeziorem. Wieczorem zrobiliśmy grilla przed domkiem. Kiedy impreza już się dobrze rozwinęła i konkretna ilość alko była już wypita. Nieźle zrobiony kolega Tomek postanowił iść do kibla. Po drodze musiał przejśc przez jeden pokój, załatwił co miał do załatwienia i wyszedł trafiając z powrotem do tego przechodniego pokoju.

Stanął przy drzwiach wyjściowych i w półmroku nawalony szuka klamki po prawej stronie drzwi.
Na to koleżanka Ola mówi do niego: Tomuś klamka jest po drugiej stronie.
W odpowiedzi padło smutne: Jak klamka jest po drugiej stronie, to ja nigdy stąd nie wyjdę.

Dodał: Kamil

1 2 3 4 5
Ocena: 4.1/5 Komentarze (10) 2008-08-13

telefon

W ENEA (sprzedawca prądu) złożyłem wniosek na zmianę taryfy prądu z budowlanego na normalny w domku letniskowym, żeby im nie płacić za nic 2 stów na 2 miechy. Ponad miesiąc nie odpowiadali to napisałem maila i dostałem odpowiedź, że się skontaktują.
Dzwoni dzisiaj kobita i mówi:
-Ja do Pana dzwoniłam, ale pan nam podał numer chyba nieaktualny...
Ja w myślach i do niej:
-Wie pani, wszystkie numery jakie mam i mógłbym podać to nadal mam. Hm...
-No dzwoniłam pod ten: 691 012 106... Ja myślenie włączam, boli, numer znajomy, ale coś nie tak.

Nagle błysk:
-Proszę pani, ale to jest mój pesel... W słuchawce ciche:
-O Jezu...

Dodał: Samezrp

1 2 3 4 5
Ocena: 4.1/5 Komentarze (2) 2015-03-17

ZIELONO

Pewnego dnia, udałam się wraz z mamą,siostrą cieoteczna i ciocią do lasu. Miałam wtedy ok 7 lat.Ciocia żaliła sie mojej mamie,ze Baśka-jej córka strasznie klnie i nie wiem co z tym zrobic.Moja mama odpowiedziała jej następująco:Moja Dominika nie klnie wcale,strasznie sie z tego ciesze.Nie wiem co Ci poradzic.Po chwili przybiegam trzymając w ręku kwiatkii mówię : MAMO< KURW* jak tu zielono!

Dodał: Dominika

1 2 3 4 5
Ocena: 4.09/5 Komentarze (3) 2014-01-30