Pomylka

Gdy jechalam autobusem spostrzeglam siostre postanowilam zrobic jej psikusa. Podeszlam do niej od tylu i zlapalam ja za tzlek. Gdy sie odwrocila okazalo sie ze to nie moja siostra tylko obca dziewczyna.

Dodał: Martek

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (3) 2009-04-03

po nazwisku

Historia z autopsji:D Miałem w klasie dwóch kolegów, jednego nazwiskiem Ruchała (tak wiem, pewnie myślicie, że jak facet to Ruchał, a jednak Ruchała:D ) i drugiego nazwiskiem Starego (nie odmienia się, A. Starego). Wiadomo jak to nauczycielki czytają obecność... nazwiskami. Więc wyobraźcie sobie ich miny po odczytaniu: Nowicka Ruchała Starego No a teraz przez 4 lata ówczesnego liceum :D I tak co lekcje...

Dodał: JB

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (21) 2009-04-04

Żulek

Idę sobie do szkoły i zaczepia mnie żul żul: Lubisz ptaki? ja: no, lubię. żul: To wspomóż sępa. przez 1,5 km tak się śmiałem że aż brzuch mnie rozbolał i odesłali mnie do domu :D

Dodał: Funky

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (10) 2009-04-08

Obcy

Wieczorem ok 23.00 wracałam z koleżanką z małej popijawy... Akurat szłyśmy przez las, a tu patrzymy w głębi lasu płonie ognisko. Zadurzone alkoholem postanowiłyśmy tam iść.

Dochodzimy do ogniska patrzymy a obok niego siedzą ludzie w naszym wieku (18,19 lat) no to się pytamy co w naszym lesie robią, a Ci nic...
Gaszą ognisko i idą dalej w głąb lasu,
a my za nimi :)
I coś tam do nich mówimy, a Ci nic...
Z głębi lasu idą następni z latarką,
my się pytamy skąd są co tu robią,
a Ci nic!

Nagle jeden mówi : spierdalajcie
a my oburzone i zniesmaczone idziemy do domu....

No normalnie obcy jacyś!

Chyba harcerze bo tam z blisko jest obóz. Ale żeby ognisko o 23 w nocy??

Dodał: kiszonka

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (24) 2009-04-10

Ubaw po pachy

Wydażyło się to podczas wakacji nad morzem.Tradycyjnie spacerowaliśmy wieczorem po świnoujskiej promenadzie.Mijając po drodze niezliczoną liczbę stoisk i straganów,natknnęliśmy się na skromne stoisko z przecenionymi lodami w kubeczkach.A przecenione były przez piasek ,który dostał się doń kiedy je sprzedawali na plaży.Jako,że lody były w kubkach szczelnie zamkniętych to zdecydowaliśmy się zaryzykowac.Ponieważ byliśmy we dwie rodziny to zakupiliśmy po jednym kubku na rodzinę.A że każdy chciał spróbować ,to poprosiliśmy o patyczki dla każdego.Okazało się ,że nie ma patyczków,ale nasz upór spowodował ,iż po chwili pani zastępująca właścicielkę stoiska znalazła patyczki i chojnie nimi nas obdarowała.Spacerując wcinaliśmy lody,a że było po cztery osoy do jednego, to szybko się one skończyły.

Jakież było nasze zdziwienie,kiedy ktoś z nas przeczytał napis na patyku.A napis był taki:"Wygrałeś Bigmilka".Wszyscy obejżeli swoje patyki i odkryli identyczny napis.Po chwili konsternacji dotarło do nas, że nasze patyczki już ktoś przed nami lizał.Rozważaliśmy oddanie, bo to strata dla sprzedawcy,jednak uznaliśmy ,że krzywda nasza była większa i postanowiliśmy odkazić się wymieniając patyki na Bigmilki w pobliskim sklepie.Do dzisiaj pamiętam zdziwioną minę ekspedientki,która stwierdziła ,że nikt jej tylu wygranych patyków jednorazowo nie przyniósł...

Dodał: SMAKOSZ

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (17) 0000-00-00