Anegdotka o wężu

Historia wydarzyła się koleżance. Dziewczyna hodowała pytona (pytony nie maja kłów jadowych, czy jak tam to się nazywa) . Wąż był już dość spory i nie trzymała go w żadnym specjalnym terrarium tylko luzem w mieszkaniu. Wąż snuł się w po domu, wylegiwał na meblach i parapetach.

Ale pewnego dnia przestał jeść. Po kilku dniach jego głodówki zaniepokojona właścicielka zabrała go do weterynarza. Ten obejrzał i powiedział, że wygląda na zdrowego. Koleżanka zabrała go do chaty, ale sytuacja jeszcze przez kilka dni się utrzymywała - dalej nie jadł. Pewnej nocy obudziła się i zobaczyła go obok siebie na łóżku swojego węża wyciągniętego wzdłuż niej jak kij od miotły. W pierwszej chwili przestraszyła się, że zdechł, ale okazało się, że żyje.

Następnego dnia zabrała go znowu do weterynarza i opowiedziała, ze dalej nie je, a poza tym wspomniała o dziwnej sytuacji w nocy. Dzięki wyjaśnieniom weterynarza okazało się, że pytony właśnie w taki sposób mierzą czy są wystarczająco długie, żeby połknąć swoją ofiarę. : ) Łatwo się domyśleć, dlaczego przestał jeść...

Dodał: anonim

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (51) 2008-08-06

Oculus

Mam telefon s7 i nowy telewixor lg w ktorym jest mozliwosc przesyłania obrazu chcialem sobie po ogladać porno więc zakładam sluchawki wkladam tel do oculusa i wlaaczam i oglądam nagle słysze mama krzyczy i okazało sie ze póscilem to na telewizor ja przybiegam a tu film nadal leci

Dodał: Tomasz z chm

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (0) 2016-10-06

Escape room

Cała sytuacja wydarzyła się już jakiś czas temu. Pracowałem wówczas jako mistrz gry w jednym z Wrocławskich Escape Roomów. Krótkie wyjaśnienie dla niewtajemniczonych co to jest Escape room. W skrócie chodzi o to, że grupa znajomych jest zamykania w pokoju i ich zadaniem jest wydostanie się z tego pokoju rozwiązują logiczne zagadki. Do sedna? Miejsce akcji Escape room Wrocław. W tamtym czasie pokój przed grą przygotowywaliśmy w dwie osoby. Sam pokój był ciemny (jedyne światło to kilka świec). Jednak aby przygotować wszystkie zagadki musieliśmy coś widzieć, dlatego zawsze przygotowując pokój otwieraliśmy okno. Oczywiście musieliśmy zadbać o to aby gracze nie mogli tego okna otworzyć bo to psułoby cały klimat pokoju. Dlatego zawsze po zamknięciu okna dbaliśmy o to aby wyciągnąć z niego klamkę. Tego dnia obsługiwaliśmy grupę, która w Escape roomie była po raz pierwszy, dwie osoby chłopak z dziewczyną. Gdy ja wyjaśniałem gościom zasady gry, kolega kończył jeszcze przygotowywanie zagadek. Gdy grupa była już gotowa by zacząć grę, wręczyłem im opaski i kazałem zasłonić oczy. Gracze od tej pory nic nie widzą i są przekonani, że w escape roomie jesteśmy tylko ja i oni (kolegi nie widzieli bo przygotowywał zagadki w zamkniętym pokoju). Otwieram pokój i wprowadzam graczy do środka. W tym pokoju początek gry wyglądał tak, że przykuwaliśmy graczy łańcuchami do stołu i ich pierwszym zadaniem było uwolnić sobie ręce. A więc przykułem dziewczynę, przykułem chłopaka i w zasadzie wszystko wydaje się być gotowe aby rozpocząć grę. W pokoju cały czas jest kolega który szykował zagadki jednak gracze nie zdają sobie z tego sprawy ponieważ mają zasłonięte oczy. Mam już życzyć graczom powodzenia i wyjść z pokoju, ale przypomniało mi się jeszcze o tym oknie i chciałem się upewnić, że nie została tam klamka. Pytam więc kolegi "masz klamkę?" a on niskim głosem odpowiada "mam!". W tym momencie chłopak zaczyna się szarpać w tych łańcuchach i krzyczeć, że nie wie co się dzieje ale on nic nie zrobił i mamy ich wypuścić. Krzyczy, że mówił w domu gdzie idzie więc nie ujdzie nam to na sucho itd. Nie rozumieliśmy o co mu chodzi. Dopiero po zdjęciu mu opaski i chwili spokojnej rozmowy okazało się, że chłopak siedzący w tej opasce na wiedział co się dokładnie dzieje i myślał, że mówiąc klamka mam na myśli pistolet a ten cały escape room to tylko przykrywka, żeby ich zwabić i zrobić im coś złego. O to taka sytuacja dokładnie było to w tym Escape roomie Alchemik czy szarlatan?

Dodał: karol

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (0) 2018-04-12

Skrzydełka Wieprzowe

Napisała mi to moja koleżanka:
"Mnie kiedyś mama nabrała żebym odeszła od telefonu : miałam iść do sklepu po skrzydełka wieprzowe dopiero pani w kasie mi uświadomiła że czegoś takiego nie ma...."

Dodał: Izia dla Nadi

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (3) 2017-02-26

Cień

Pewnego dnia gdy wracałam z siostrom bardzo się śpieszyliśmy. Jest bardzo szybka więc wyprzedziła mnie ma schodach. Wejście na nasze piętro rozpoczyna się dość dużymi niebieskimi drzwiami. Były jak zawsze otwarte. Coś podkusiło mnie by zażyć czy czegoś za nimi nie ma. Zobaczyłam cień pewnej chudej nagiej osoby. Wyglądała tak jagby płakała. Wyrwało mi się: Dlaczego pan płacze? Postać spojrzała na mnie i znikła. Potem usłyszała wołanie Sandry ( mojej siostry) i pobiegłam do domu. Parę dni później Rozmawiałam z przyjacielem który opowiadał mi straszne historię. Opowiedział mi historię w której występowała podobną postać do tej którą "widziałam" za drzwiami. Odpowiedziałam mu o tym wydarzeniu a on powiedział że to tylko historię i żebym się nie bała. Następnego dnia przyszedł do mnie. Zapukał a ją go zaprosiła do środka, nie chciałam gadać na korytarzu po tym co się stało. Powiedział że miał paraliż senny i widział podobną postać do tej z historii. Również siedziała i płakała obok jego szafy. Gdy do pokoju wszedł jego brat postać znikła a paraliż przeszedł. Tydzień później znikła moja sąsiadka. Wiedziałam że to może być sprawka JEGO. Do tej pory nie wiadomo gdzie jest szukała ją policja ale nic nie znalazła a minoł już prawie rok. Od tamtej pory śnił mi się raz że wskakuje do jeziora i znika na zawsze.

Dodał: Daria

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (3) 2015-12-05