Rozmowa po pracy

W pracy strasznie bolał mnie żołądek, do tego stopnia, ze nie mogłam wykonywać moich obowiązków. Jedna z klientek zauważyła że źle się czuję, wypytała o co chodzi i zaoferowała pomoc w postaci "wyciągnięcia bólu" za pomocą oczyszczenia 3 oka, czy coś. Pomyślałam, że gorzej być nie może i dlaczego nie. Położyła mi kciuk na czole między oczami, posiedziałam tak z zamkniętymi oczami i jak oderwała palec, ból po prostu zniknął. Nigdy w takie cuda nie wierzyłam, ale to po prostu było niesamowite!!!

Po pracy przyjechał po mnie mąż. Ja cała zaaferowana opowiadam
- Nie uwierzysz co się stało!!! Dziś przeżyłam w pracy cud!!!! No po prostu coś niesamowitego, nie myślałam, że coś takiego kiedyś mnie spotka!!!!
I tu opowiedziałam całą sytuację. Mąż na to
- Ufff.... dzięki bogu o to chodzi. - A niby o co? - Bo w pierwszej chwili jak tak zaczęłaś przeżywać, pomyślałem, że zobaczyłaś Matkę boską, czy coś i teraz będziemy musieli chodzić do kościoła.

Dodał: Sevi

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (14) 2011-03-29

bilet miesięczny

Jadąc do pracy tramwajem zorientowałam się, że skończył mi się bilet miesięczny. Biletów nie miałam, ale stwierdziłam na pomysł, że przejadę 3 przystanki i wysiądę w miejscu, gdzie od razu kupię bilet miesięczny, a potem wsiądę w następny tramwaj, który powinien teoretycznie przyjechać jakieś 7 minut później.

Wysiadłam, kupuję bilet i widzę, że ten cholerny tramwaj przyjechał za wcześnie. Ruszyłam w jego kierunku , ale oczywiście tramwaj odjechał. Niestety czekając na kolejny na 100% spóźniłabym się do pracy. Na szczęście niedaleko był postój taxi, więc pobiegłam w stronę najbliższej taksówki i zaczęłam się dobijać, bo drzwi były zamknięte od środka (kretyństwo, w taksówce??). Szarpiąc za klamkę darłam się:
"Błagam, niech pan mnie wpuści!!!",
facet otworzył, władowałam się do środka i grzebiąc w torebce, szukając portfela mówię:
"Za tamtym tramwajem! Ale już!".
Podnoszę głowę i pierwsze co widzę, to policyjna czapka na desce rozdzielczej, a przede mną...
DWÓCH policjantów.

Moja mina pewnie bezcenna, głupio mi było, ale:
1. dostarczyłam panom rozrywki
2. podwieźli mnie do tego nieszczęsnego tramwaju.
Przy okazji pozdrawiam Panów Policjantów, dzięki którym zdążyłam wtedy do pracy. ;P

Dodał: kwietniowa

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (6) 2011-07-09

Blondynka

Ta historia zdarzyła się na prawdę jakieś parę lat temu i do dziś wywołuje salwy śmiechu. Otóż pewnego dnia z qzynką blondynką grałam na kompie w bilard. Była jej kolej i już już bila wpadła do 'dołka' ale zatrzymała się tuż przed,a kuzynka co zrobiła?
Potrząsnęła monitorem;)

opowiadam to kumpeli ,także blondynce , a ona na to z poważną miną
'i co,wpadła?'.:-D
Leżałam na asfalcie przez dobre pół godz. I jak tu nie wierzyć stereotypom?

Dodał: Czarnulka

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (9) 2011-09-02

historia z dzieciństwa

jak wiemy z dzieciństwa mamy najwiecej wspomnień..Moja mama opowiadała mi ostatnio co moja siostra w wieku 5 lat odwaliła w kościele..Siedzi sobie grzecznie.

Naglee nadchodzi ten moment kiedy ksiądz wyciera kielich po komunii..a ta centralnie wstała i na cały głos:
- No dalej myj te gary bo ja chcę już do domu na obiad!
hahaha..;) eh jest co wspominać:D

Dodał: Tysia:-*}

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (18) 2011-10-31

miłosny romans

Pewnego dnia gdy zerwał ze mną chłopak byłam w takim stanie że nikt mi nie mógł pomóc.Tak byłam w nim zakochana aż na zabój.Tego samego dnia poszłam się przejść na spacer żeby odreagować to co się dziś stało.Idę i idę i napotkałam mojego znajomego też chodzącego na dworze.

Tak się zgadaliśmy i wyżaliłam mu się i on mi i tak niespodziewnie pocałował mnie.Oddałam pocałunek i w pewnej chwili zobaczyliśmy lasek,Szybko pobiegliśmy do niego a tak było nam ze sobą dobrze że w tym samym dniu spedziliśmy przemiły wieczór i tak zostaliśmy parą i jesteśmy razem do dziś.Nie wyobrażam sobie że tego dnia znajdę na całe życie moją kochaną miłość.O tamtym chłopaku szybko zapomniałam.Jesteśmy szczęśliwym małżenstwem od paru lat.

Dodał: Sandra

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (20) 2011-11-24