zdechły pies..

Tą historie opowiedział mi mój tato.. Jego kolega z pracy miał babcie której zdechł pies (średniej wielkości, coś jak labrador), Owa pani babcia nie chciała byle gdzie go zakopać, wieć postanowiła pojechać w specjalne miejsce na takie okazje. Zapakowała psa do walizki podróżnej. Kiedy chciała wejść do autobusu z tą walizą jekiś pan podszedł i spytał czy jej nie pomóc, zgodziła się, a gdy tak jechali gość ten, spytał z ciekawości co ona ma w tej walizce, babci głupio było sie przyznać ze jest tam zdechły pies, więc powiedziała "aa komputer dla wnuczka wiozę..". Kiedy chciała wysiąść z autobusu gość oczywiście powiedział, że jej pomoże, i pewnie nikt sie tego nie spodziewał ale koleś wziął walizke i uciekł myśląc, że nabył komputer :D Ciekawe jaką miał mine jak zobaczył zawartość walizy.. :PP

Dodał: Paulina

1 2 3 4 5
Ocena: 4.86/5 Komentarze (11) 2014-01-13

wycieczka

Mąż był z klasą z liceum na wycieczce. Poszli do knajpy zjeść obiad. Ludzi cała masa bo miejscowość wybitnie turystyczna i pełno wycieczek - gwar, rozmowy. Nagle wchodzi facet wielkiej postury, napakowany i woła "Kto zżar to wychodzi" Cisza się zrobiła wszyscy pochyleni nad talerzami posłusznie wiosłują i głów nie podnoszą. Kilka osób wstało i wyszło. No i co się okazało, że ci ludzie byli z miejscowości Żary, a ten bysior to był ich kierowca.

Dodał: ika

1 2 3 4 5
Ocena: 4.87/5 Komentarze (8) 2009-07-23

butapren

Sklep z chemią budowlaną, lato ciepło, więc drzwi otwarte - wchodzi tak na oko 40-letnia pani z trójką dzieci w wieku 3-7 lat i mówi:
- Poproszę butapren.
- W słoiku czy w tubce?
Nagle w drzwiach pojawia się pan w podobnym wieku (prawdopodobnie mąż) pijany tak, że ledwie na nogach stoi i zaczyna wołać:
- W tubku weź!! W tubku!!
A pani na to z miną godną ragemana zaczyna wrzeszczeć:
- W tubku - srubku! Spier***aj stąd, bo jak ci zapier**ole to ku**wa nie wstaniesz! W tubku! Głupek je*any!
Po czym łagodnym głosikiem do sprzedawcy:
- W słoiczku poproszę.

Dodał: TŁ

1 2 3 4 5
Ocena: 4.93/5 Komentarze (11) 2010-08-10

Sasiad

W domu pewnego mlodego malzenstwa pan domu mial na zyczenie swojej zony naprawic rure pod zlewem wiec zabral sie do roboty, jednak nie mial potrzebnych do tego narzedzi wiec postanowil skorzystac z pomocy sasiada.

Sasiad powiedzial mu, ze naprawi ta rure, ale ten musi popilnowac mu dziecka w tym czasie. Tak wiec sasiad poszedl naprawiac, a ten zostal z dzieckiem.

W tym czasie, kiedy sasiad naprawial rure przyszla malzonka pana gospodarza. Weszla do kuchni, zobaczyla (meza :D)z glowa pod szafka i wystajaca z pod niej dupa. Nic nie mowiac, z zaskoczenia zlapala za jajka. Sasiad podskoczyl i pieprznal glowa o szafke tak ze rozwalil glowe. Ta wtedy dopiero zobaczyla, ze to nie jej maz siedzial pod zlewem tylko sasiad. Zadzwonila po karetke i poszla po meza.

Po jakims czasie przyjechala karetka. Pana sasiada polozyli na nosze (dosc mocno musial walnac)i wychodza. Schodzac ze schodow ten drugi opowiada jak to sie stalo. Sanitariusze slyszac wyjasnienie upuscili ze smiechu pacjenta. :D

Dodał: Ja

1 2 3 4 5
Ocena: 4.94/5 Komentarze (10) 2010-02-06

Tajemnicza droga

Mieszkam w województwie lubelskim. Na trasie z Lublina do mojej miejscowości jest jedno miejsce słynące z dziwnych zjawisk jakie tam zachodzą.

Kiedyś wracając do domu postanowiliśmy to sprawdzić z moim tatem. Skręciliśmy w odpowiednią polną drogę. Jechaliśmy z górki i w pewnym momencie zatrzymaliśmy samochód i tata zaciągnął ręczny hamulec. Po chwili samochód zaczął się cofać w górę o jakieś kilka metrów po czym z powrotem zjechał do tego samego miejsca, w którym się zatrzymaliśmy. Kiedy tata wyłączył ręczny hamulec samochód nawet nie drgnął. Staliśmy tak jeszcze kilkanaście minut po czym odjechaliśmy. To co słyszałam o tym miejscu okazało się prawda.

Jakiś czas po naszym teście, słyszałam o grupie młodych ludzi, którzy tam pojechali i maskę samochodu posypali mąką. Jak się później okazało na masce zostały ślady małych rączek, które jakby trzymały samochód aby nie zjechał on w dół drogi bo na końcu jej znajduje się malutki cmentarz. Co najdziwniejsze nie ma tam pochowanych żadnych dzieci...

Dodał: Monika

1 2 3 4 5
Ocena: 4.95/5 Komentarze (18) 2010-04-16