Puma

Pewnego dnia ja, mój kolega i koleżanki bawiliśmy się w rodzinke. Na podwórku stał stary maluch, więc uważaliśmy go za masz samochód do zabawy i weszliśmy wszyscy do niego. A w to lato jakaś pantera uciekła skądś. Bawiliśmy się i gdy w końcu zapadła cisza, coś głośno stukało , wszyscy się bali. Po chwili coś zaczęło burczec, mało się nie poryczeliśmy ze strachu. Po godzinie nabraliśmy odwagi i wybiegliśmy z krzykiem.

Okazało się, że to kura waliła w blachę samochodu, a burczenie dobiegało z brzucha kolegi z głodu. Mieliśmy niezłego stracha wtedy. Haha :)

Dodał: Śmiechotka8-)

1 2 3 4 5
Ocena: 3.6/5 Komentarze (3) 2011-01-26

Duch w pokoju

Moja mama przez jakiś czas miała taką manie chodzenia w nocy i buszowania po szafkach w poszukiwaniu czegoś słodkiego. Potrafiła jednorazowo włożyć w siebie nawet dwie tabliczki czekolady i jeszcze poprawić paczką ciastek.

Pomyślałam, że wyciągne ją z tego słodkiego nałogu i schowałam wszystkie słodycze u mnie w pokoju w barku, barek zmknęłam na klucz i klucz schowałam.

Pewnego dnia nocowała u mnie koleżanka. Wieczorem oglądałysmy jakieś hororzydło (nie cierpię horrorów- zwłaszcza na noc) nie obejżałyśmy nawet filmu do końca. Około północy położyłyśmy się spać. Nagle kumpela mnie budzi leciutko szarpiąc mnie za rekaw piżamy. Otworzyłam oczy i usłyszałam jakieś hałąsy zza moich pleców. Kumpela patrzyła na mnie cała roztrzesiona, nic nie mówiła. Ciarki przeszły mi po plecach. Coś szczerkło, trzasło i w tym momencie obie zerwałyśmy się na równe nogi. Z przerażeniem w oczach stałyśmy na łóżku, a przed nami przy barku stała moja mama z śrubokrętem w ręce, patrzyłą na nas i miała minę jak by nie wiedziała czy płakać, że nie zje czekolady bo nas obudziła, czy się śmiać widząc nasze przerażone miny. Tak się kończy oglądanie horrorów na noc ...

Dodał: Ja

1 2 3 4 5
Ocena: 3.61/5 Komentarze (7) 2009-09-04

ziemniaki czy kartofle?

opowiadała mi to moja mama... Kiedy mój brat był mały(jest starszy ode mnie)mama wysłała go do sklepu i powiedziała,że ma kupić kartofle...
poszedł do sklepu i mówi do sprzedawczyni "poproszę kartofle"
-a ona na to nie ma kartofli są ziemniaki..
a on- "a to nie idę zapytać mamę czy mogą być ziemniaki.haha...

Dodał: anonim

1 2 3 4 5
Ocena: 3.61/5 Komentarze (4) 2010-07-02

dziura w spodniach

Jak byłam na wakacjach zorganizowany był tor przeszkód dla nastolatków. Na pierwszym poziomie było chodzenie po kamieniach w strumyczku. To mi się jeszcze udało ale na drugim było chodzenie po drzewach. Weszłam do połowy kidy poczułam powiew w tyłek i wszyscy uczestnicy zaczeli się śmiać. Doszłam do wniosku że mam rozdarte spodnie :D :D :D :D

Dodał: anonim

1 2 3 4 5
Ocena: 3.61/5 Komentarze (7) 2010-07-11

Pradziadek

Jak co roku 1-go listopada odwiedziliśmy groby naszych bliskich.Staralismy sie wytłumaczyć naszemu 3-letniemu synkowi,że tu jest pochowana jego prababcia i pradziadek... Minęły ze dwa tygodnie,ciekawa byłam ile synek zapamiętał z tego naszego tłumaczenia ,spytałam go:,,Kamilku a wiesz gdzie jest twój pradziadek?"A on na to odpowiedział bez wahania:,,No jak to gdzie?Zakopany!"

Dodał: Łania

1 2 3 4 5
Ocena: 3.62/5 Komentarze (1) 2009-06-19