Duch w pokoju

Moja mama przez jakiś czas miała taką manie chodzenia w nocy i buszowania po szafkach w poszukiwaniu czegoś słodkiego. Potrafiła jednorazowo włożyć w siebie nawet dwie tabliczki czekolady i jeszcze poprawić paczką ciastek.

Pomyślałam, że wyciągne ją z tego słodkiego nałogu i schowałam wszystkie słodycze u mnie w pokoju w barku, barek zmknęłam na klucz i klucz schowałam.

Pewnego dnia nocowała u mnie koleżanka. Wieczorem oglądałysmy jakieś hororzydło (nie cierpię horrorów- zwłaszcza na noc) nie obejżałyśmy nawet filmu do końca. Około północy położyłyśmy się spać. Nagle kumpela mnie budzi leciutko szarpiąc mnie za rekaw piżamy. Otworzyłam oczy i usłyszałam jakieś hałąsy zza moich pleców. Kumpela patrzyła na mnie cała roztrzesiona, nic nie mówiła. Ciarki przeszły mi po plecach. Coś szczerkło, trzasło i w tym momencie obie zerwałyśmy się na równe nogi. Z przerażeniem w oczach stałyśmy na łóżku, a przed nami przy barku stała moja mama z śrubokrętem w ręce, patrzyłą na nas i miała minę jak by nie wiedziała czy płakać, że nie zje czekolady bo nas obudziła, czy się śmiać widząc nasze przerażone miny. Tak się kończy oglądanie horrorów na noc ...

Dodał: Ja

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (7) 2009-09-04

Egzamin na prawo jazdy

Przystępowałam do trzeciego egzaminu naprawo jazdy.Jechałam ze znanym mi egzaminatorem z poprzedniego egzaminu.Trasa znana i niezbyt trudna,był to mój trzeci raz takze uliczki egzaminacjne znałam niemal na pamięc,jednak mimo to bacznąuwage zwracałam na znaki.Zbliżalismy sie do starego przejazdu kolejowego , z którego juz dawno zadne pociagi nie kożystały,tory w częsciach były porozbierane.Jade i przejeżdzam przez tory bez uzywania hamulca,w tej chwili egzaminator uzył swój hamulec i auto stanęło.
-przejechała pani znak 'stop", egzamin przerywamy-ocena negatywna!
-Ale prosze pana tego znaku już od wczoraj niema, zlikwidowano go poniewaz rozbieraja te tory.Egzaminator jezdził na pamięc nie zdażył zauważyc że znak zlikwidowali.
-przepraszam bardzo panią, człowiek uczy sie całe życie.Zdałam.Egzaminator przyznał sie do błedu i podziekował za 'DOUCZENIE'

Dodał: JULIT

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (7) 0000-00-00

Milosc jest tyko w sercu

Czesc na imie mam Macio i opowiem o prawdziwej Milosci ktura doswiadczylem wspulnie z moja dziewczyna Sandra.Zabawne jest to ze sie kochamy a nie mozemy byc razem,oboje bardzo cierpimy.Jedna polowa obwinia druga za rostanie...prosze jezeli kto kolwiek to pszeczyt niech doradzi co powinienem zrobic moje serduszko nalezy do niej nie zdradzilem jej nie bilem troche sie kucilismy ale zawsze bylo dobrze

Dodał: Macio

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (57) 0000-00-00

urodzinki pod drzewem

Moja przyjaciółka urządzała urodzinki :D no i akurat zachciało mi sie siku, aże akurat byliśmy koło naszej szkoły było juz wtedy cimno i stało tam ogromne drzewo to poszlam za nie i sie zalatwiam jak mnie dziewczyny zobaczyly jak sikam chcialy to kamerowac to uciekalam z gola dupa kolo tego drzewa i nie pomyslalam ze sa wlaczone kamery szkolne no i taki byl final ze wszystko zzastalo nagrane :D

Dodał: Mariolka :D

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (6) 0000-00-00

WYMAZY

Było to w czasie moich lat nastoletnich. Młodsza siostra potrzebowala na praktyki zawodowe wymazów, kiedyś na miejscu były wykonywane, tym razem dostała trzy szklane rurki z patyczkami w środku. Wróciła do domu zbaraniała. Ja też, bo zadanie pobrania jej próbki padło na mnie( mama stwierdziła, że jest za delikatna ).

Cóż, majtki w dół, otworzyłam szklaną rurkę, wyjęłam patyczek z watą na końcu, wepchnełam w... wyciagam...nie ma kału, włozyłam raz jeszcze...nie ma waty (buahaha). Mama się posikała ze smiechu, ja wystaszona poszłam na papieroska. Ta historia do dziś, żenuje siostre a my z mamą dziko się przy tym śmiejemy.

Dodał: Aśka (31 l.)

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (7) 2009-10-27