Święto Zmarłych

Działo się to w Święto Zmarłych. Postanowiłam zabrać moją 4 letnią córkę wieczorem na cmentarz żeby zobaczyła jak pięknie wyglądają tysiące zapalonych zniczy na grobach. Jedziemy autem. Córka pyta:mamo co to są groby? Nie wiedziałam jak jej to wytłumaczyć żeby za bardzo się nie wystraszła.Powiedziałam więc,że tam leżą umarli. Takie osoby co paszły do nieba i teraz śpią.
Dojeżdżając do cnentarza córka widzi pełno ludzi odwiedzających groby i mówi z bardzo poważną miną: mamo patrz powstawali.

Dodał: Magdalena

1 2 3 4 5
Ocena: -1172.24/5 Komentarze (2) 2016-01-24

Anegdotka o wężu

Historia wydarzyła się koleżance. Dziewczyna hodowała pytona (pytony nie maja kłów jadowych, czy jak tam to się nazywa) . Wąż był już dość spory i nie trzymała go w żadnym specjalnym terrarium tylko luzem w mieszkaniu. Wąż snuł się w po domu, wylegiwał na meblach i parapetach.

Ale pewnego dnia przestał jeść. Po kilku dniach jego głodówki zaniepokojona właścicielka zabrała go do weterynarza. Ten obejrzał i powiedział, że wygląda na zdrowego. Koleżanka zabrała go do chaty, ale sytuacja jeszcze przez kilka dni się utrzymywała - dalej nie jadł. Pewnej nocy obudziła się i zobaczyła go obok siebie na łóżku swojego węża wyciągniętego wzdłuż niej jak kij od miotły. W pierwszej chwili przestraszyła się, że zdechł, ale okazało się, że żyje.

Następnego dnia zabrała go znowu do weterynarza i opowiedziała, ze dalej nie je, a poza tym wspomniała o dziwnej sytuacji w nocy. Dzięki wyjaśnieniom weterynarza okazało się, że pytony właśnie w taki sposób mierzą czy są wystarczająco długie, żeby połknąć swoją ofiarę. : ) Łatwo się domyśleć, dlaczego przestał jeść...

Dodał: anonim

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (51) 2008-08-06

W tramwaju...

Moja współlokatorka jechała tramwajem we Wrocławiu. W tramwaju siedział czarnoskóry student i na widok wsiadającej kobiety w widocznej ciąży wstał, żeby ustąpić jej miejsca. Nie zdążył jej jeszcze poprosić żeby usiadła, a sytuacje już wykorzystał jakiś stary moherowy beret. Na to student obrócił się, podchodzi do baby i mówi:
- Przepraszam, ale ja ustąpiłem miejsca tamtej Pani.
I pokazuje na kobietę w ciąży. Babka podnosi wzrok i mówi z pogardą:
- W moim kraju, to się ustępuje miejsca takim ludziom jak ja.
A on na to:
- A w moim kraju takich ludzi jak Pani to się zjada : )

Dodał: Kamil_K

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (33) 2008-08-06

Dziadek

Mój dziadek miał niedawno złamaną rękę. Ściągnął gips już dwa tygodnie temu, ale jeszcze nie wróciła mu pewna sprawność w dłoni(nie może złożyć jej całkiem w pięść). Przy obiedzie moja mama mówi do niego, że musi tą rękę ćwiczyć,na rehabilitacje iść, bo mu tak zostanie.
Odpowiedź Dziadka:
"Ja tam nie muszę na żadną rehabilitacje, piwko sobie utrzymam, a przynajmniej w domu babka nie każe mi ziemniaków obierać." :P

Dodał: Kamil

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (5) 2008-08-10

Dołeczki

Idę sobie dość dawno temu po ulicy pewnego miasta z młodszym bratem , koleżanką i jej bratem.A pojechaliśmy tam na zakupy, bo u nas na wsi nic wtedy w sklepach nie było. Już prawie po zakupach,idziemy ulicą na której pracują robotnicy i z wykopów widać im tylko czubki głów.
No i przechodząc obok nich mój braciszek cwaniaczek mówi tak: -nie chciało się nosić teczki,trzeba kopać dołeczki. Jak ci robotnicy za nami ruszyli,tego nie da się opowiedzieć, jak my wialiśmy, za nami był tylko siwy dym.Chyba ze dwie godziny przesiedzieliśmy w parku , bojąc się wytknąć nos zza krzaków ze strachu przed goniącymi na robotnikami. Tak to jest z młodszymi braćmi,którym się wydaje że zjedli wszystkie rozumy.

Dodał: Tekla

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (6) 2008-08-11