Komentarze do historyjki - sztachety

Sama mam rozszczep wargi i zrobiło mi się naprawdę przykro czytając tę historyjkę, zapewniam, że nie jestem upośledzona. :/

nieupośledzona

tak ale stereotypowe myślenie, zawodówka i już ktoś inteligencją nie grzeszy, ps. do autora rozszczep wargi to nie oznaka braku mózgu tylko niestety wada genetyczna która raczej śmieszyć nie powinna, pozdrowienia dla tych co odebrali sztachetki :) trochę sprytu i już mieli broń

Anet

Zawodowiec, a co lepiej pisać jak prostak? Tak jak ty buraku? Miękki to ty masz mózg, a historia napisana fajnie i co do ludzi z zawodówki to inteligencją nie grzeszą, nie da się ukryć.

Łukasz

Ten archaiczny charakter opowieści kompletnie nie pasuje do treści. Panie ,,ą, ę aczkolwiek" miękkim ch**jem Cię zrobili czy jak?

zawodowiec

Ten archaiczny charakter opowieści kompletnie nie pasuje do treści. Panie ,,ą, ę aczkolwiek" miękkim ch**jem Cię zrobili czy jak?

zawodowiec

Dno i wodorosty. Nic śmiesznego, pouczającego ani strasznego. Autor śmieje się z przeciwników ( "zawodówka") , a sam wyszedl na kompletnego matoła.

Dej żyć

cieszcie sie że było tam żyto hahahahahaha

żabcia

calkiem zajebiscie zajebista historyjki

wawel

Historia całkiem fajna, podobała mi się. W nagrodę podbijam ocenę. ;]

Victor

ja nie uciekalem tylko gonilem tych z przodu.

brydzer

po tym jak dostałeś w nogę i kulawy spierdalałeś z prędkością światła, wyprzedzając wszystkich po drodze, musiałem szybko wszystko zaplanować :P

wojpol

taak, wojpola warto brac na impreze bo wtedy wiadomo ze w razie czego droga ucieczki jest juz dawno zaplanowana:D

brydzer

Dodaj komentarz:

Treść
Podpis

-nowe komentarze moga pojawic sie dopiero po odswiezeniu strony-