Najświeższe historyjki

miłosny romans

Pewnego dnia gdy zerwał ze mną chłopak byłam w takim stanie że nikt mi nie mógł pomóc.Tak byłam w nim zakochana aż na zabój.Tego samego dnia poszłam się przejść na spacer żeby odreagować to co się dziś stało.Idę i idę i napotkałam mojego znajomego też chodzącego na dworze.

Tak się zgadaliśmy i wyżaliłam mu się i on mi i tak niespodziewnie pocałował mnie.Oddałam pocałunek i w pewnej chwili zobaczyliśmy lasek,Szybko pobiegliśmy do niego a tak było nam ze sobą dobrze że w tym samym dniu spedziliśmy przemiły wieczór i tak zostaliśmy parą i jesteśmy razem do dziś.Nie wyobrażam sobie że tego dnia znajdę na całe życie moją kochaną miłość.O tamtym chłopaku szybko zapomniałam.Jesteśmy szczęśliwym małżenstwem od paru lat.

Dodał: Sandra

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (20) 2011-11-24

historia z dzieciństwa

jak wiemy z dzieciństwa mamy najwiecej wspomnień..Moja mama opowiadała mi ostatnio co moja siostra w wieku 5 lat odwaliła w kościele..Siedzi sobie grzecznie.

Naglee nadchodzi ten moment kiedy ksiądz wyciera kielich po komunii..a ta centralnie wstała i na cały głos:
- No dalej myj te gary bo ja chcę już do domu na obiad!
hahaha..;) eh jest co wspominać:D

Dodał: Tysia:-*}

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (18) 2011-10-31

Tatuś

siedzę sobie z moim mężem na kanapie , nasz synek bawił się swoim autkiem. Mąż poprosił mnie żebym podrapała go po plecach. Drapie tak już męża i podchodzi nasz synek drapic tatę i mówi tak :
- Nasz tatuś kiciuś też musi sobie poruchać.
Zamórowało nas. Myśleliśmy że się przejezyczył ale powtórzył to jeszcze kilka razy i stwierdził :
- Mamo ale ty nic nie rozumiesz mnie.

Dodał: mamusia

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (6) 2011-10-14

teściowa

Zacznę od tego, że nie wiem czy ta historyjka zdarzyła się naprawdę.
Słyszałem ją od pewnej starszej Pani. Pewna rodzina wyjechała zimą na narty. Zabrali także teściową by pilnowała ich dzieci. Pewnego wieczora wracając z romantycznej kolacji w ich domku spotkali leżącą na ziemi martwą teściową. Nie wiedząc co z nią zrobić obmyślili plan żeby wsadzić ją do boksu dachowego (tego na dachu samochodu to taki dodatkowy bagażnik) i przewieźć ją do miasta w którym mieszkali ( przewóz zwłok jest bardzo drogi, woleli zaoszczędzić). Jadąc do swojego miasta zatrzymali się żeby odpocząć i coś zjeść w restauracji.

Kiedy wychodzili z lokalu stanęli jak wbici w ścianę. Auto zniknęło ktoś je ukradł! I co robić w tej sytuacji auta nie ma teściowej tez. Ani to zgłosić na policje ani nic! przecież nie zgłoszą kradzieży auta w którym były zwłoki. Teraz zastanówcie się jaką minę miał złodziej kiedy otworzył boks w którym leżały zwłoki.

Dodał: Alex

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (13) 2011-09-19

Blondynka

Ta historia zdarzyła się na prawdę jakieś parę lat temu i do dziś wywołuje salwy śmiechu. Otóż pewnego dnia z qzynką blondynką grałam na kompie w bilard. Była jej kolej i już już bila wpadła do 'dołka' ale zatrzymała się tuż przed,a kuzynka co zrobiła?
Potrząsnęła monitorem;)

opowiadam to kumpeli ,także blondynce , a ona na to z poważną miną
'i co,wpadła?'.:-D
Leżałam na asfalcie przez dobre pół godz. I jak tu nie wierzyć stereotypom?

Dodał: Czarnulka

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (9) 2011-09-02