Najświeższe historyjki

Puma

Pewnego dnia ja, mój kolega i koleżanki bawiliśmy się w rodzinke. Na podwórku stał stary maluch, więc uważaliśmy go za masz samochód do zabawy i weszliśmy wszyscy do niego. A w to lato jakaś pantera uciekła skądś. Bawiliśmy się i gdy w końcu zapadła cisza, coś głośno stukało , wszyscy się bali. Po chwili coś zaczęło burczec, mało się nie poryczeliśmy ze strachu. Po godzinie nabraliśmy odwagi i wybiegliśmy z krzykiem.

Okazało się, że to kura waliła w blachę samochodu, a burczenie dobiegało z brzucha kolegi z głodu. Mieliśmy niezłego stracha wtedy. Haha :)

Dodał: Śmiechotka8-)

1 2 3 4 5
Ocena: 3.6/5 Komentarze (3) 2011-01-26

Pożegnanie

Moja ciocia robiła małą imprezkę z okazji swoich imienin i byliśmy zaproszeni. Impra nawet spoko, ale kiedy przyszedł czas się rozstać, moja mama mówi do mnie:
"Kasiu, jedziemy do domu, żegnaj się"

Co w tym śmiesznego?? Otóż to, że zamiast podać rękę to ja się przeżegnałam! (miałam 5 lat )..

Dodał: Katoliczka

1 2 3 4 5
Ocena: 3.77/5 Komentarze (2) 2011-01-22

Pierd** ciumuś

Tak na początek dla wyjasnienia "Ciumuś" to smoczek dziecięcy;)

z opowiadań mojej mamy historia wygląda nastepująco:
w wieku 2 latek rodzice za wszelka cene chcieli oduczyc mnie noszenia przy sobie smoczka, bez przezrwy chodzili za mną i obrzydzali mi go mówiąc :
- fuuuj takie to brzydkie...
-gdziez taka duża dziewczynka ze smoczkiem chodzi...

no i doczekali się.. pewnego dnia po takich słowach wybieglam z domu .. rzucając smoczek przed siebie kopiąc go i wołając...
piejdojony ciumuś;) mina moich rodziców ponoc bezcenna;)

Dodał: AaAa..;)

1 2 3 4 5
Ocena: 3.63/5 Komentarze (5) 2011-01-21

nie zwykłe

Mój kolega dostał kota ten kot uciekł, to rodzice dali mu drugiego,trzeciego i tak dalej... bo uciekały od niego a w końcu powiedział rodzicom - Ku..a m..ć mam tego dość te koty uciekają dlatego bo my śmierdzimy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dodał: Henio

1 2 3 4 5
Ocena: 2.62/5 Komentarze (5) 2011-01-20

O K...a!

Kiedyś wybraliśmy się ze znajomymi na wagary. Przechodziliśmy koło drogi szybkiego ruchu, a tam przy drodze stała pani w krótkiej miniówie na bardzo wysokich obcasach z odkrytym dekoltem i brzuchem. Przechodzimy koło niej, a kolega donośnym głosem wyrzucił z siebie
-O Kur...!
Na to pani się odwraca i pyta oburzona
-A w ryj chcesz??
Na co kolega
-A co, dzisiaj darmo??
Wszyscy ryknęliśmy śmiechem, a pani już chyba nie wiedziała co odpowiedzieć ;)

Dodał: Ja

1 2 3 4 5
Ocena: 4.01/5 Komentarze (7) 2011-01-17