Szkoła

była se kiedys awantura która z dziewczyn pierwsza przymierzy sukienke z sera. noi 10 sek wszystkie do niej pofruneły. ja z ewelina i werciom zostałyśmy no bo na co mi taka sukienka? pani sie śmieje: "po sukience zjedzona" noi oczywiście awantura na 102 bo niema sukienki. przyjechał kurier. no zamłwiłam bo ryczą i siem kłucą. przyjecha tylko z warzyw. noi zaś afera na 100 głosów bo to taka opyplana i mokra. a ten pomidor to sie wylał. Szkoda gadać. pani mówi tak: "co wy? jest sukienka? jest. to na co afera?" wszystkie do mnie: " cos ty zamówiła?' noi ja odpowiedziałam: "jak to co? coś zamówiłam" roześmiane dziewczyny dzwoniom do kuriera i gadają tak: "sukienka z miesa! nic innego!" jak coś dalej to napisze

Dodał: izuśkaaaa

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (0) 2013-06-11