Wakacje w Barcelonie

Na wakacjach w Hiszpanii wraz z moim kuzynem zwiedzaliśmy Barcelonę... Nie mieliśmy nic do jedzenia ani nic do picia, ale oczywiście kasa była. Poszliśmy do pierwszego lepszego sklepu spożywczego i chcieliśmy kupić wodę... Kuzyn powiedział, że on się tym zajmie i wkroczył do akcji. Niestety, ekspedientka nie znała angielskiego. No więc kuzyn uzył gestykulacji i dźwięków przy piciu wody. A brzmiało to tak ( kuzyn zrobił t, bo słabo znał hiszpański) -eee...Pedir..yyy.. gulgulgul, taką psssssssss, y una pss..OK? Tłumaczę, że "psssssssssss" to oznaczało gazowana, a "pss" to niegazowana, no a "gulgulgul" to była woda

Dodał: kilidiri

1 2 3 4 5
Ocena: 1/5 Komentarze (0) 2011-04-21