Michał Grzegrzółka

Miałem kiedyś kumpla Michała Grzegrzółkę.Pewnego dnia spotkałem go pod jego nowoczesnym blokiem mieszkalnym z edycji limitowanej z 2004 roku.Pił piwo. -Siema stary!-mówi do mnie. -Cześć...-odpowiadam zatykając nos bo z gęby śmierdzi mu jak z krowiego zada. Wtedy podchodzi straż miejska.Szybko schowałem się w krzakach. -W11 do E32-mówi jakiś starszy pan z typowym wąsem osiedlowego stróża prawa.-Mamy tu kolegę,który pije piwo w miejscu publicznym.Jak się kolega nazywa?-pyta stróż prawa. -Michał Grzegrzółka. -Jak?! -No Michał Grzegrzółka -E32 -No W11 Zanotuj mi.Michał Grzegrzółka -Jak?! -Michał Grzegrzółka Słysząc tą rozmowę nie mogłem powstrzymać śmiechu...Michał zresztą też. -I co się szczerzysz?-pyta dzielny stróż prawa mistrz języka polskiego. -Z niczego-odpowiada Michał pW11 i E32 rozmawiają o Michale.Słyszałem tylko jak stróż prawa W11 mówi: -Na pewno z kropką? Michał kręcił głową nie przestając się śmiać. -No dobra kolego Michale...to Grzegrzółka to ,,ż''z kropką? -No debil no-Powiedziałem pod nosem -Aha,aha-mówił stróż prawa W11-A przez ,,u''otwarte czy zamknięte? No wtedy nie wytrzymałem i poszedłem do domu.Śmiałem się z tego cały dzień. Historia oparta na faktach tylko W11 i E32 wymyśliłem bo ich imion nie pamiętałem

Dodał: Też Michał,ale nie Grzegr

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (0) 2017-11-13