pechowy przystanek

Był piątek zima z 2 lata temu więc planowałem gdzie się można wyrwać zadzwwoniłem do kumpla z pytaniem czy jedziemy ddo miasta na jakąś impreze a że on właśnie pisaał z naszą wspulną znajomom too pojechaliśmy do niej pierwsza myśl idziemy na łyżwy ;-) puźniej pośliśmy na pizze a na koniec do niej no wiadomo alkochol i inne specywiki o 20 mieliśmy ostatni autobus wiec było trzeba siee zwijać po drodze poszliśmy do budek po hamburgery i jak to zmieszać z pizzą i alkocholeem to mój żołondek wyśad na pszestanku była jeszcze gatka szmatka mnie bolał brzuch więc odszedłem na bok po chwili puściłem bełta ktury trwał z 30 sekund warto wspomnieć że na przestanku było około 20 osub koleźanka popatrzyła sie na mnie ze łzami w oczach a ja speszony ootparłem tylko że już mi lepiej wszyscy wwalneli śmiechem a ja dostałem nowe przezwisko bełcik :-D od tamtej pory nie jeżdze autobusami ;-) podobno naweet w tym miejscu zrzarło beton :-DDD

Dodał: krzywy/bełcik :-P

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2013-09-21