teściowa

Zacznę od tego, że nie wiem czy ta historyjka zdarzyła się naprawdę.
Słyszałem ją od pewnej starszej Pani. Pewna rodzina wyjechała zimą na narty. Zabrali także teściową by pilnowała ich dzieci. Pewnego wieczora wracając z romantycznej kolacji w ich domku spotkali leżącą na ziemi martwą teściową. Nie wiedząc co z nią zrobić obmyślili plan żeby wsadzić ją do boksu dachowego (tego na dachu samochodu to taki dodatkowy bagażnik) i przewieźć ją do miasta w którym mieszkali ( przewóz zwłok jest bardzo drogi, woleli zaoszczędzić). Jadąc do swojego miasta zatrzymali się żeby odpocząć i coś zjeść w restauracji.

Kiedy wychodzili z lokalu stanęli jak wbici w ścianę. Auto zniknęło ktoś je ukradł! I co robić w tej sytuacji auta nie ma teściowej tez. Ani to zgłosić na policje ani nic! przecież nie zgłoszą kradzieży auta w którym były zwłoki. Teraz zastanówcie się jaką minę miał złodziej kiedy otworzył boks w którym leżały zwłoki.

Dodał: Alex

1 2 3 4 5
Ocena: 4.04/5 Komentarze (13) 2011-09-19