Majeranek

Jak bylam w Polsce na wakacjach moja ciocia (55) opowiadala mi jak do swojej corki (tez cioci 19 lat) poprosila zeby do zupy kupila majeranek no i ona wyszla zeby go kupic. Do sklepu idzie sie 5 min. OK. Nie ma jej 15 min. 30 min. 1 godzine, az wkoncu ciocia dzwoni do nie i mowi:
-Goska?
Glos odpowiada:
-Tak.
No ile bedziesz kupowac ten majeranek?
-Jaki majeanek?
- No zapomnialas, ze masz kur*a majeranek kupic!?
A tu jej corka wchodzi w drzwi. Okazalo sie, ze ciocia dodzwonila sie do innej Goski i ja opierdala*a za majeranek.A jej corka zatrzymala sie u kolezanki swojej dominiki.

Dodał: Patq

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (1) 2010-12-15