Sznurek ci wystaje!

Jeszcze w gimnazjum razem z klasą jeździłam na obowiązkowe lekcje pływania. Pewnego razu, gdy nauczyciel ogłosił już koniec zajęć, to cała klasa od razu rzuciła się do drabinek, żeby wyjść z wody i tak jakoś się złorzyło, że ja wychodziłam ostatnia, a przede mną szła moja kumpela. No i w pewnej chwili patrzę się, a za koleżanką ciągnie się jakiś sznureczek i natychmiast przypomniało mi się, że kumpeli akurat kończy się ciotka. No to ja szturcham kumpele i mówię jej "sznurek ci wystaje z bikini", a ta od razu spaliła raka i wystrzeliła do przodu w stronę wc. Tak się śpieszyła, że glebnęła na mokrych kafelkach i wpadała do basenu. Nie dość, że zaczęła się topić, to jeszcze w tym samym momencie odezwała się u niej ciotka i jak nauczyciel wyławaiał ją z basenu, to ciągnęła się za nią czerwona plama. W liceum do tej pory mamy z tego grzanę, zaś koleżanka zaczęła panicznie unikać wody;)

Dodał: Rarka

1 2 3 4 5
Ocena: 3.65/5 Komentarze (8) 2010-04-06