Najświeższe historyjki

szyngus dyngus

dziś idąc do kościoła widziałem biegające dzieciaki z psikawkami chlopiec gonil dziewczyne nagle ta się posliznela na asfalcie i rypnela do kaluzy... i był mokry i ufajdany szyngus dingus.

Dodał: luki

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2017-04-17

Wyjazd na narty

Gdy miałem 18 lat, co było jakieś 10 lat temu, wraz ze znajomymi wybrałem się do Szklarskiej P. na kilka dni żeby sobie odpocząć i pośmiać na desce. Rozpoczynał się wyjazd zaczęliśmy trzeba popijać w samochodzie. W trójkę (kierowca ie pił;) ) wylilismy 3 butelki wódki przez całą trasę ok 4 h. Na miejsce dojechaliśmy już dobrze nagazowani i to jest tyle z mojej perspektywy. Urwał się film. Z opowiadań znajomych wiem że siedzieliśmy jeszcze jakiś czas w pokoju i kontynuowalismy degustacje. W pewnym momencie ja zacząłem upiera się na wyjście na imprezę do centrum,pobawić się, poderwać dziewczyny. Nikt oprócz kierowcy nie był chętny więc szybko się przebralismy i polecili w tany. Kolega widział ze mam juz naprawde dobrze ale co miał zrobić skoro bym mu nie odpuścił;) W jakimś barze/klubie bawiliśmy się na parkiecie gdzie stanąłem na środku i blady jak ściana zacząłem rzygać na podłogę i na ludzi.kolega wziął mnie pod rękę i wyszliśmy na dwór sie przewietrzyc. Zostawiliśmy w środku kurtki wiść poprosił mnie żebym poczekal i zniknął do środka. Gdy wyszedł mnie już nie było. Jeździl,szukał mnie przez kilka godzin i nic. Wrócił do domu i wraz ze reszta ekipy rozpoczęli poszukiwana. Do rana nie przyniosło skutku więc zadzwonili na policję i poinformowali o zaginięciu. Cd.za chwilę Teraz sytuacja od przyjazdu z mojej perspektywy. Dojechaliśmy i tyle. Otwieram oczy... Coś nie pasuje...rozglądam się. Jakiś różowy pokoik meblościanka i super wygodne łóżko:P Na półkach jakieś zdjęcia w ramkach i medale. Myślę wtf . Patrzę na zdjęcia a nóż widelec jakos.sonkolyos@techno-druck.com znajomy przygarnal pijanego z mrozu;) Ale nie nikogo nie poznaje...spałem w samych bokswrkach więc zacząłem szukać ubrań. Leżały koło łóżka ładnie ułożone(jak ja składam ubrania to wygląda to sttasznie). Sięgam do spodni żeby wyciągnąć telefon i zadzwonić do znajomych...dupa...ani telefonu ani portfela,totalnie nic. Dodam że była to pierwsza noc i wsyztsjk pieniądze na pobyt i karnety były w portfelu. Dowód też wiec ze zjazdami w Czechach nie wyjdzie. Zakładam spodnie a one całe mokre i w wymiocinach. No nic trudno. Zakładam koszulkę i bluzę i otwieram drzwi żeby wyjść z różnego pokoiku. Drzwi się otwierają lekko skrzynia a ja nasluchuje...słyszę jak w tle leci telewizor. Wychylam się zza progu, patrzę i nie wierzę w to co widzę; Przy stole siedziała cała rodzina, kilka pokoleń, conajmniej 12 osób. Wszystkie dwanaście twarzy zwrócone w moją stronę.było tak cicho że słyszałem jak drzewo w ognisku strzela. Podszedłem bliżej i widziałem że niektórzy się uśmiechają a inni patrzą jak na kosmite. Zapytalem: przepraszam bardzo ale co ja tutaj robię??:P Starsza Pan powiedziała że w nocy wyszła na dwór żeby zamknąć bramę i zobaczyła mnie siedzącego pod płotem. Zapytałem się jej czy nie wie gdzie mieszkam i czy mogę u niej spać bo nie wiem jak do domu trafić. Miła Pani wzięła mnie do środka i poprosiła żebym chwilkę poczekl. Wrocila a ja sobie smacznie śpię przy grzejniku w korytarzu!!:) Z mężem walczyli ponad godzinę żeby mnie wpakowac do łóżka. Podziękowalem serdecznie i zapytałem o rzeczy i kurtkę ale niestety przyszedłem w samego bluzie bez niczego w kieszeniach Pożyczyli mi jakiś kocyk i wyszedłem na poszukiwania domu. Wyglądałem jak przybleda i nie miałem pojęcia gdzie idę. Nagle usłyszałem klakson i kumpla który wolał mnie i machal jakbysmy się nie widzieli od lat. Zatrzymał się a ja wszedłem do auta.dostałem zjebke na maksa bo cała noc mnie szukali i myśleli że skończę gdzieś w lesie i zamarzne . Na szczęście wsyztsjk się ułożyło i milismy super wyjazd a portfel i telefon kolega zabrał mi już w klubie. Od tamtej pory nie pijam wódki w czasie. Jazdy samochodem;;;)) Jak się spodoba to mam jeszcze jedną Kozak!:)

Dodał: Adik

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (0) 2017-03-27

Wyjazd na narty

Gdy miałem 18 lat, co było jakieś 10 lat temu, wraz ze znajomymi wybrałem się do Szklarskiej P. na kilka dni żeby sobie odpocząć i pośmiać na desce. Rozpoczynał się wyjazd zaczęliśmy trzeba popijać w samochodzie. W trójkę (kierowca ie pił;) ) wylilismy 3 butelki wódki przez całą trasę ok 4 h. Na miejsce dojechaliśmy już dobrze nagazowani i to jest tyle z mojej perspektywy. Urwał się film. Z opowiadań znajomych wiem że siedzieliśmy jeszcze jakiś czas w pokoju i kontynuowalismy degustacje. W pewnym momencie ja zacząłem upiera się na wyjście na imprezę do centrum,pobawić się, poderwać dziewczyny. Nikt oprócz kierowcy nie był chętny więc szybko się przebralismy i polecili w tany. Kolega widział ze mam juz naprawde dobrze ale co miał zrobić skoro bym mu nie odpuścił;) W jakimś barze/klubie bawiliśmy się na parkiecie gdzie stanąłem na środku i blady jak ściana zacząłem rzygać na podłogę i na ludzi.kolega wziął mnie pod rękę i wyszliśmy na dwór sie przewietrzyc.

Dodał:

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2017-03-27

Wyjazd na narty

Gdy miałem 18 lat, co było jakieś 10 lat temu, wraz ze znajomymi wybrałem się do Szklarskiej P. na kilka dni żeby sobie odpocząć i pośmiać na desce. Rozpoczynał się wyjazd zaczęliśmy trzeba popijać w samochodzie. W trójkę (kierowca ie pił;) ) wylilismy 3 butelki wódki przez całą trasę ok 4 h. Na miejsce dojechaliśmy już dobrze nagazowani i to jest tyle z mojej perspektywy. Urwał się film. Z opowiadań znajomych wiem że siedzieliśmy jeszcze jakiś czas w pokoju i kontynuowalismy degustacje. W pewnym momencie ja zacząłem upiera się na wyjście na imprezę do centrum,pobawić się, poderwać dziewczyny. Nikt oprócz kierowcy nie był chętny więc szybko się przebralismy i polecili w tany. Kolega widział ze mam juz naprawde dobrze ale co miał zrobić skoro bym mu nie odpuścił;) W jakimś barze/klubie bawiliśmy się na parkiecie gdzie stanąłem na środku i blady jak ściana zacząłem rzygać na podłogę i na ludzi.kolega wziął mnie pod rękę i wyszliśmy na dwór sie przewietrzyc. Zostawiliśmy w środku kurtki wiść poprosił mnie żebym poczekal i zniknął do środka. Gdy wyszedł mnie już nie było. Jeździl,szukał mnie przez kilka godzin i nic. Wrócił do domu i wraz ze reszta ekipy rozpoczęli poszukiwana. Do rana nie przyniosło skutku więc zadzwonili na policję i poinformowali o zaginięciu. Cd.za chwilę Teraz sytuacja od przyjazdu z mojej perspektywy. Dojechaliśmy i tyle. Otwieram oczy... Coś nie pasuje...rozglądam się. Jakiś różowy pokoik meblościanka i super wygodne łóżko:P Na półkach jakieś zdjęcia w ramkach i medale. Myślę wtf . Patrzę na zdjęcia a nóż widelec jakos.sonkolyos@techno-druck.com znajomy przygarnal pijanego z mrozu;) Ale nie nikogo nie poznaje...spałem w samych bokswrkach więc zacząłem szukać ubrań. Leżały koło łóżka ładnie ułożone(jak ja składam ubrania to wygląda to sttasznie). Sięgam do spodni żeby wyciągnąć telefon i zadzwonić do znajomych...dupa...ani telefonu ani portfela,totalnie nic. Dodam że była to pierwsza noc i wsyztsjk pieniądze na pobyt i karnety były w portfelu. Dowód też wiec ze zjazdami w Czechach nie wyjdzie. Zakładam spodnie a one całe mokre i w wymiocinach. No nic trudno. Zakładam koszulkę i bluzę i otwieram drzwi żeby wyjść z różnego pokoiku. Drzwi się otwierają lekko skrzynia a ja nasluchuje...słyszę jak w tle leci telewizor. Wychylam się zza progu, patrzę i nie wierzę w to co widzę; Przy stole siedziała cała rodzina, kilka pokoleń, conajmniej 12 osób. Wszystkie dwanaście twarzy zwrócone w moją stronę.było tak cicho że słyszałem jak drzewo w ognisku strzela. Podszedłem bliżej i widziałem że niektórzy się uśmiechają a inni patrzą jak na kosmite. Zapytalem: przepraszam bardzo ale co ja tutaj robię??:P Starsza Pan powiedziała że w nocy wyszła na dwór żeby zamknąć bramę i zobaczyła mnie siedzącego pod płotem. Zapytałem się jej czy nie wie gdzie mieszkam i czy mogę u niej spać bo nie wiem jak do domu trafić. Miła Pani wzięła mnie do środka i poprosiła żebym chwilkę poczekl. Wrocila a ja sobie smacznie śpię przy grzejniku w korytarzu!!:) Z mężem walczyli ponad godzinę żeby mnie wpakowac do łóżka. Podziękowalem serdecznie i zapytałem o rzeczy i kurtkę ale niestety przyszedłem w samego bluzie bez niczego w kieszeniach Pożyczyli mi jakiś kocyk i wyszedłem na poszukiwania domu. Wyglądałem jak przybleda i nie miałem pojęcia gdzie idę. Nagle usłyszałem klakson i kumpla który wolał mnie i machal jakbysmy się nie widzieli od lat. Zatrzymał się a ja wszedłem do auta.dostałem zjebke na maksa bo cała noc mnie szukali i myśleli że skończę gdzieś w lesie i zamarzne . Na szczęście wsyztsjk się ułożyło i milismy super wyjazd a portfel i telefon kolega zabrał mi już w klubie. Od tamtej pory nie pijam wódki w czasie. Jazdy samochodem;;;)) Jak się spodoba to mam jeszcze jedną Kozak!:)

Dodał: Adik

1 2 3 4 5
Ocena: 1/5 Komentarze (0) 2017-03-27

doświadczenia

Miałam podły dzień, kiedy najmłodszy z braci zadzwonił bym zabrała jakąś część od kosiarki (nie pamiętam co to było). kiedy do niego przyjechałam zaczął głupio żartować i przeciągać moją wizytę, mimo, że na wstępie powiedziałam że się spieszę na serial. nic nie załatwiłam i nie obejrzałam odcinka. Zirytowana powiedziałam już w domu, że jadę pozbierać muchomory (lato, pełno much). zostawiłam telefon, na który zadzwonił najmłodszy brat z pytaniem gdzie jestem. Najstarszy z braci użył skrótu myślowego i powiedział, że wkurzyłam się i pojechałam po trujące grzyby. następnego dnia przyszedł brat, i jak to on zaczął grzebać w garach. Niestety nie widziałam, kiedy po usłyszeniu, że to gulasz grzybowy, brat upuścił łyżkę.PS starszy z braci spanikował, kiedy podałam mu herbatę

Dodał: Ania

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2017-03-07