Najświeższe historyjki

Internet w Hong Kongu

Rozbawiło mnie kilka historii jakie tu przeczytałem więc dorzuce tą która mi się prztrafiła. Mieszkałem w Hong Kongu, Kowloon, Kwun Tong dokładnie, to był październik 2006. Totalnie Chińska dzielnica, przez trzy miesiące spotkałem tam może kilku białych ludzi. Mieszkałem w 16 metrowym mieszkaniu, wiecie prysznic i zlew w ścianie, a obok łóżko. Jestem programistą i pracowałem wtedy min dla jednej firmy z Polski. No i pewnego dnia padł mi internet. Czekałem na pomoc z dwa dni, niecierpliwiłem się bardzo. W końcu przyszli, godzina może 17 brałem sobie prysznic, kiedy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Wyskoczyłem ucieszony , że to monter od internetu! Założyłem szybko białe majty bossa, przy drzwiach stały pantofle w które wskoczyłem , otworzyłem drzwi i poszedłem otworzyć kraty , które były w tym małym korytarzu. Żeby je otworzyć trzeba było taką metalową rączke przekręcić. No to ja ją przekręcam i w tym momęcie słysze huk. Przeciąg, moje drzwi od mieszkania zatrzaśnięte. Krzycze.. - Ku.... ja pie.... ale sie wpie.... Chiński monter wchodzi ale przecież nic nie kuma po polsku, to mu tłumacze po angielsku że jest lipa. Koleś zaczyna się brechtać ze mnie. Ja mu mówie żeby się nie śmial, tylko ściągał ten swój kombinezonek i pożyczył mi go bo musze biec do agencji nieruchomości po zapasowe klucze! Koleś mówi, że nie da, no i nie dał. Przeżegnałem się. Zarzuciłem włosy na twarz, a długie wtedy miałem, takie do łokci i dawaj na miasto w tych majtkach i pantoflach. Taka siara była , że to się w pale nie mieści, biegłem przez Hong Kong a to nie Warszawa , Hong Kong to jak koncert U2, ludzi tysiące wszędzie. Do dziś się ciesze, że nie było wtedy jeszcze youtuba i wszechobecnych telefonów z apartami bo bym miał siare do końca życia. Więc biegne przez te uliczki , ludzie palcami na mnie pokazuja, ale co mam zrobić musze zdobyc klucze. Dobiegam tam, wchodze i mówie do tej chińskiej laski żeby mi dała klucze, że ja Paweł jestem z Polski i że mi firma przez nich mieszkanie wynajeła. A ona nic, tylko mi jak Bruce Lee rękami coś macha i mówi tymi piszczacymi słówkami. Wtedy dotarło do mnie , że ja nawet jej nie powiem na jakiej ja ulicy mieszkam bo przecież nie wiem. Na tabliczce nie było napisu Marszałkowska, nie było napisu Lord Backon Street, nie było nawet napisu Tingstorgate czy cos ludzkiego tylko chinskie znaczki. Wiec wracam biegem do mieszkania, znowu palce pokazuja na mnie, a ja znowu byle tylko dobiec, jak na maratonie. Monter czeka i sie dalej smieje. Pozyczyl mi komorke, wiec dzwonie do znajomych i mowie, wejdz na strone mojej firmy i daj mi numer do szefa bo jest lipa. Szef sie brechta, dzwoni do agencji, oddzwania do mnie i mowi ze moge juz iść po moje klucze. Wiec ja znowu biegne, znowu siara jak udzial w familiadzie , wpadam tam a tam siedza trzy chinskie laski i jedna macha mi kluczami i mowi "kisssss". Pamietam, że od tamtej pory nosilem klucze na sznurku na szyji, trauma życia to była.

Dodał: Paweł Mucha

1 2 3 4 5
Ocena: 3/5 Komentarze (0) 2012-12-12

klopotliwa sytuacja

Ide sb do szkoły i podchodzi do mnie zul i mowi, -chcesz czekolade-i pokazal mi nadgryziona czekolade, -Raczej wolalbym na czekolade...-odp mu A on odchodzi odkrzykujac -Co za niewdziecznik

Dodał: XoXo23

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2012-12-01

Miłość ? To chyba niebyło to !....

Tego dnia było dość ciepło.Jak zawsze ubrałam sie i wyszłam z domu do szkoły.Po drodze zauważyłam jak jakiś nieznajomy zmkierza za mna.Przestraszyłam sie ale pomyślałam może też idzie na przystanek? Podjechał autobus.Jechałam jakieś 20 minut.W szkole zauważyłam młodego i przystojneo ucznia.Spytałam zaciekawiona kto to.Moja najlepsza koleżanka powiedziała że to nasz nowy kolega.Prze jakiś czas wpatrywałam sie w niego.Gdy ujżałam jego wzrok na sobie od razu zwróciłam sie w przeciwnym kierunku.Zaczeła sie lekcja.Spózniona wbiełam na sale gimnastyczna.Na ławce zobaczyłam nowego ucznia.Usiadłam od niego nieco dalej ale zobaczyłam że z uśmiechem na twarzy przysuwa sie do mnie.Nagle usłyszałam cichy głos.Spojżałam na niego i powiedziałam cześć.Chłopak mia na imie Piotrek.Po kilku minutach rozmowy zaczoł wypytywać sie mnie co mnie interesuje.Bardzo mnie to skrepowało bo dość dawno mnie nikt o to niepytał.Z powaga odpowiedziałam mu na wszystkie pytania.Jedno troche mnie zadziwiło ale odpowiedziałam.Usłysawszy moja odpowiedz Piotrek uśmiechnoł sie do mnie.A ja tagże uśmiechnełam sie z zaciekawieniem.Nagle koło uszu doszło mi pytanie :wiem że sie nieznamy ale czy chciałabyś sie ze mna umówic ?POwiedzialam że bardzo chetnie.Wybił dzwonek podszedł do mnie Daniel(kolega z klasy)który mocna reka przysunoł mnie do siebie.Nieopierawszy sie zapytałam co robi powiedział że nic takiego i dodał że podobam mu sie i że niepozwoli temu nowemu kolesiowi mi cie odbić.Spojzałam na niego i odpowiedziłam:za pózno już jestem z nim umówiona.Na twarzy Daniela pojawił sie grymas.A ja z uśmiechem odeszłam na ławke.Po lekcji usłyszałam znowu głos Piotrka.Spytał sie czy niechciałabym by mnie odprowadzić.POwiedziałam żeby nierobił sobie kłopotów.Ale on i tak zrobił swoje.W drodze do domu opowiadał mi swoje najskrytrze tajemnice a tagże przygody.Gdy chciałam wejsć w próg domu złapał mnie za ręke i przycignoł.Zapytałam co robi a on z namietnościa pocałował mnie w usta........CDN ciag dalszy nastapi

Dodał: Patrycjaa

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (1) 2012-11-28

Wstyd...

Dzisiaj kiedy się kąpałam do łazienki przyszedł mój 3letni synek i wymalował się moimi kosmetykami. Wyglądał tak słodko, że zrobiłam mu parę fot i rozesłałam do wszystkich znajomych i rodziny. Dopiero chwilę po wysłaniu zauważyłam, że na każdej focie odbijam się cała naga w lustrze. YAFUD

Dodał: ZM2001

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (2) 2012-11-04

Moja pierwsza dziewczyna była dużo starsza ode mnie

Jak zwykle podjechała pod szkołę kilka minut przed końcem lekcji, w oczekiwaniu na siostrę. Oliwia wyszła wraz z Florianem i Januszem. Wzrok Kasi zawiesił się na jednym z nich, z wzajemnością. Tego samego dnia, on odezwał się, ona czuła się lekko podekscytowana, lecz nie chciała tego pokazać Oli. Ulotne rozmowy stawały się coraz to bardziej interesujące. Katarzyna mimo, że miała 20 lat postanowiła zabawić się z młodszym od siebie o 4 lata chłopakiem. Zaczęła kryć rozmowy na portalu społecznościowym, zwanym facebook, tak by nikt nie widział o czym piszą.Tak też doszło do pierwszego spotkania, o którym wiedziała tylko i wyłącznie Olą. W umówione miejsce pojechała, zabrała go i ruszyli w kierunku jakieś starej budowli. Wiedziała, że nie będzie to długie spotkanie, ze względu na to ze Florek mieszka w internacie. Lecz było jednak wystarczająco odpowiednie, by jej sercezabiło mocniej. Cała podekscytowana, szybko musiała zdać relacje młodej. Zauważyła, że to na jednym wspólny wyjsciu się nie skończy. Kolejne dialogi nabierały większego sensu i wiecej czasu. Oliwia wtajemniczyłą w calą sprawę swoją przyjaciółkę-Arkadię. Nabijały się z tej całej sytuacji, lecz musiały zachować dystans w szkole, by nie wygadać się przed kumplem z klasy. Kolejnym razem posiało ich w ciche, spokojne miejsce, w którym mogli porozmawiać i takie tam. Kasia nakręcała się coraz to bardziej. Ale jak w każdej historii nie mogło obyć sie bez żadnych komplikacji. Jej chłopak, do końca nie wiadomo w jaki sposób, przeczytał jej wiadomości na fejsie. Zadowolony nie był, wkurzył się, w końcu jego dzieczyna spotyka się z innym, do tego z takim małolatem. Oburzony zaczął wypytywac Olę o szczegóły, oczywiście ona nie chciała wkopywać siostry, wiec udała, że o niczym nie wie. Florek przez Oliwię został poinformowany, by przez jakiś czas nie pisał do Katarzyny. Był to ciężki okres, dla obojga. Stracili prawie kontakt, bo Florian rzucał obelgami w Norbiego, z wzajemnością. Kacha wkurzyłą się na Floriana, nie oddzywała się do niego w ogóle. Na szczęście minęło to i na zakończenie gimnazjum Ola z Arką i reszta klasy zoriganizowały grilla, na którym nie mogło zabraknąć Kachy. Florek miał juz zaplanowane, by udać się do sklepu. Rzucając luźną propozycję kto z nim pójdzie, Oliwia od razu powiedziała, że Kasia z nim pojedzie, że nie ma żadnego problemu. To było to na co czekała starsza siostra, przeciez na grilla przyszła tylko i wyłącznie ze względu na swój obiekt pożądania może jeszcze nie, no ale na obiekt zainteresowania. Był to akurat 1 czerwca-Dzień Dziecka. W czasie drogi zadzowniła babcia do swojego wnusia z życzeniami, dojechali do sklepu, jak zwykle Florian zapytał się Kasi czy ma jej coś kupić, 'to, to, czy całe Tesco', w tym przypadku był to Skorpion, ona ponownie odmówiła. Nic wielkiego nic się nie wydarzyło tego wręcz pieknego dnia. Konwersowanie nie miało końca, chyba nie muszę wspominać o tym, że pojawiała się ona na każdym jego meczu piłki ręcznej, o tym, że jarała się przez pól dnia, dlatego ze polubił jej zdjecie. Kpiny Oliwi i Arki nie miały końca, ale to wtedy było dla Kasi nieistotne, co ludzie mówią i myślą. Chodź niby w głębi wiedziała, że nie jest sprawiedliwa co do Norberta, lecz to 'coś' było od niej silniejsze. Florek mimo obaw przed Olą, przyszedł do domu Kaśki. Niestety nie spełniło to jej oczekiwań, nie oszukujmy sie sami, ale chciała ona czegoś więcej, niż spacer i kumpla. Zbliżały się wakacje, on miał wyjechać na obóz, potem do Lublina, Kasia musiała zostać tutaj w Szamocinie. Na dodatek wszystkiego, jadąć z zakupów na szkolnym boisku, zobaczyła go z inną dziewczyną. Widac było, to zdenerwowanie na jej twarzy. Tak konktakt powoli zaczął się psuć, do tego stopnia, że do października w ogóle ze sobą nie rozmawiali. Genialne bratnie dusze Kasi (Oliwia i Arkadia), zrobiły to, na co od dłuższego czasu się czaiły. Podmieniły numery w telefonie Kasi, pod nazwę Arki wpisały Floriana i odwrotnie. Kacha gdy zobaczyła wiadomośc od: Florian, zaczeła skakać, piszczeć itp. Miała się nawet z nim spotkać, podniecona była na maxa. Wydało się w końcu, ze to nie Florian pisał, tylko Arkadia. Katarzyna obraziła się na obie dziewczyny, powiedziała żeby po nic już do niej nie przychodziły. Czuła się skrzywdzona i wykorzystana. Wiadomo było, że ta obraza długo nie potrwa, no 3 dni. Po tych 3 dniach, wszystko wróciło do normy, dzieczyny rozmawiają normlanie, z Florkiem null kontakt, lecz mimo wszytsko PRAWDZIWA MIŁOSĆ NIE UMIERA NIGDY!

Dodał: Alicja

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (1) 2012-11-02