Najświeższe historyjki

Szkoła

była se kiedys awantura która z dziewczyn pierwsza przymierzy sukienke z sera. noi 10 sek wszystkie do niej pofruneły. ja z ewelina i werciom zostałyśmy no bo na co mi taka sukienka? pani sie śmieje: "po sukience zjedzona" noi oczywiście awantura na 102 bo niema sukienki. przyjechał kurier. no zamłwiłam bo ryczą i siem kłucą. przyjecha tylko z warzyw. noi zaś afera na 100 głosów bo to taka opyplana i mokra. a ten pomidor to sie wylał. Szkoda gadać. pani mówi tak: "co wy? jest sukienka? jest. to na co afera?" wszystkie do mnie: " cos ty zamówiła?' noi ja odpowiedziałam: "jak to co? coś zamówiłam" roześmiane dziewczyny dzwoniom do kuriera i gadają tak: "sukienka z miesa! nic innego!" jak coś dalej to napisze

Dodał: izuśkaaaa

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (4) 2013-06-11

Dodał:

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2013-06-01

sex

mam juz 20 lat i rok temu bylam z chlopakiem w pokoju.uprawialismy sex w koncu przyszla moja 7 letnia siostra i zapytala sie co robimy.odpowiedziaam ze on zakladam mi majtki.ona poszla do mamy a jak moja mama weszla do pokoju bylismy juz ubrani

Dodał: natka

1 2 3 4 5
Ocena: 1/5 Komentarze (0) 2013-05-05

On i Ona

Pewnego letniego dnia, grając w kosza poznałam idealnego chłopaka. Wydawało mi się, że to ten jedyny... Ale po krótkim czasie okazało się, że On jest żonaty... Może głupio się przyznać, ale nie poddawałam się, a i On nie był temu przeciwny... Więc każdego dnia starałam się z nim spotkać. Kiedy przestał się pojawiać w naszym miejscu, wiedziałam, że coś jest na rzeczy.. Bardzo za Nim tęskniłam, i nie wyobrażałam sobie że go straciłam.. Ciągle płakałam, opuściłam się w szkolę, nie wychodziłam prawie z domu... Aż pewnego poranka zobaczyłam jego przyjaciela, okazało się, że się rozwodzi, nie mogłam w to uwierzyć, może Go kochałam, ale zdałam sobie dopiero wtedy sprawę, że rozbiłam rodzinę... Następnego dnia, wychodząc do szkoły zobaczyłam Go, ten uśmiech, jak przerzuca włosy.. Na Jego widok zdębiałam, wiedziałam że nie mogę do niego tak sobie podejść.. Więc nie zwalniając kroku, szłam dalej.. Może doszłam jakieś 100m dalej, jak zatrzymał się właśnie jego samochód.. Otworzył okno, spojrzał na mnie, i zapytał czy może mnie podwieźć, bo musimy porozmawiać. Zgodziłam się, ale nie wiedziałam co mam Mu powiedzieć.. Nie patrząc na jezdnię, wybiegłam do niego.. Wsiadłam do samochodu, i nic nie mówiąc zamknęłam drzwi. Ruszyliśmy, cicho jak nigdy, zapytał czy wiem dlaczego się nie odzywał, odparłam że wiem.. W tym momencie łzy nie dały za wygraną, powiedziałam Mu, że nie chciałam tego co się stało.. Na to On, że to nie moja wina, to że się rozwodzi to było pewne zanim mnie poznał... dojeżdżając do mojej pracy, zapytał "czy jeszcze mnie zobaczy" odpowiedziałam, że tak.. przytulił mnie i ucałował w policzek, no i wyszłam.. Od tamtej pory minęły trzy dni, a Ja nadal go nie widziałam... Czy uważacie, że dobrze robię czy nie..? Pomóżcie..

Dodał: My...

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2013-04-21

kiedyś maiałam 5 lat <3

Dodał:

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2013-04-14