Najświeższe historyjki

On i Ona

Pewnego letniego dnia, grając w kosza poznałam idealnego chłopaka. Wydawało mi się, że to ten jedyny... Ale po krótkim czasie okazało się, że On jest żonaty... Może głupio się przyznać, ale nie poddawałam się, a i On nie był temu przeciwny... Więc każdego dnia starałam się z nim spotkać. Kiedy przestał się pojawiać w naszym miejscu, wiedziałam, że coś jest na rzeczy.. Bardzo za Nim tęskniłam, i nie wyobrażałam sobie że go straciłam.. Ciągle płakałam, opuściłam się w szkolę, nie wychodziłam prawie z domu... Aż pewnego poranka zobaczyłam jego przyjaciela, okazało się, że się rozwodzi, nie mogłam w to uwierzyć, może Go kochałam, ale zdałam sobie dopiero wtedy sprawę, że rozbiłam rodzinę... Następnego dnia, wychodząc do szkoły zobaczyłam Go, ten uśmiech, jak przerzuca włosy.. Na Jego widok zdębiałam, wiedziałam że nie mogę do niego tak sobie podejść.. Więc nie zwalniając kroku, szłam dalej.. Może doszłam jakieś 100m dalej, jak zatrzymał się właśnie jego samochód.. Otworzył okno, spojrzał na mnie, i zapytał czy może mnie podwieźć, bo musimy porozmawiać. Zgodziłam się, ale nie wiedziałam co mam Mu powiedzieć.. Nie patrząc na jezdnię, wybiegłam do niego.. Wsiadłam do samochodu, i nic nie mówiąc zamknęłam drzwi. Ruszyliśmy, cicho jak nigdy, zapytał czy wiem dlaczego się nie odzywał, odparłam że wiem.. W tym momencie łzy nie dały za wygraną, powiedziałam Mu, że nie chciałam tego co się stało.. Na to On, że to nie moja wina, to że się rozwodzi to było pewne zanim mnie poznał... dojeżdżając do mojej pracy, zapytał "czy jeszcze mnie zobaczy" odpowiedziałam, że tak.. przytulił mnie i ucałował w policzek, no i wyszłam.. Od tamtej pory minęły trzy dni, a Ja nadal go nie widziałam... Czy uważacie, że dobrze robię czy nie..? Pomóżcie..

Dodał: My...

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2013-04-21

kiedyś maiałam 5 lat <3

Dodał:

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2013-04-14

Prawda zawsze wyjdzie na jaw.

Było ciepłe popołudnie,wracając ze szkoły zauważyłam dwóch mężczyzn bijących dziewczynę z mojej szkoły. Nie zastanawiając się o konsekwencjach krzyknęłam- - Zostawcie ją! Jeden z nich odwrócił się w moją stronę byłam przestraszona w moich myślach było tyle rzeczy co on może mi zrobić. Był tuż koło mnie chwycił mnie gwałtownie za rękę i powiedział. - Nie mieszaj się w nie swoje sprawy lalunio bo pożałujesz! Byłam zaszokowana nie mogłam wydusić z siebie słowa więc przytaknęłam głową. On puścił moją rękę i odszedł mówiąc. - Nie myśl tylko o policji! Popatrzył na mnie takim wzrokiem , byłam w szoku.. Biegłam przed siebie przestraszona. Gdy dotarłam do domu uświadomiłam sobie że zostawiłam tam tą dziewczynę, myślałam co oni mogą jej zrobić? Postanowiłam że wezmę gorący prysznic przebiorę się i wybiorę się do przyjaciółki tej dziewczyny ponieważ chodzimy do tej samej klasy. 1 godz. później wybrałam się do Edyty przyjaciółki tej dziewczyny, otworzyła mi jej mama , powiedziała : - Dzień dobry Karolinko. Odpowiedziałam : - Dzień dobry proszę pani. Czy zastałam Edytę? Powiedziała mi że jest w domu i zaprosiła mnie na herbatę. Ale nie miałam ochoty pić sobie z nią herbatki skoro wiem o przestępstwie. Poszłam na górę i od razu zapytałam gdzie mieszka jej koleżanka jak się nazywa? Edyta była ciekawa po co mi adres zamieszkania i imię i nazwisko. Zapytała się: -A po co ci jej adres i imię i nazwisko? -Odpowiedziałam że muszę jej coś przekazać. - Edyta powiedziała mi że to Weronika i podała adres. Podziękowałam jej i wybiegłam z jej domu jak najszybciej i udałam się do Weroniki. Drzwi otworzyła mi osobiście Weronika ale zaraz chciała zamknąć mi je przed nosem. Powiedziałam : Weronika nie musimy porozmawiać o tym co tam się stało! -Odparła mi tylko nie tutaj! Poszłyśmy do kawiarenki gdzie opowiedziała mi wszystko jak to było nie mogłam uwierzyć gdyż wydała się że jest w ciąży z jakimś facetem a on, szantażuję ją z kolegą że jeśli powie jego żonie zabije ją. Byłam zdziwiona bo to zwłaszcza kobiety szantażują mężczyzn! Powiedziałam jej : - Musimy iść z tym na policję! Odparła mi : - Co nigdy?! On mi groził i tobie też rozumiesz? Usunę tę ciąże albo spróbuje poronić bez wiedzy rodziców. Byłam zszokowana: Oni nic nie wiedzą? Powiedziała mi : I nie chcę by się dowiedzieli! Wykrzyknęła. Odparłam jej : Pójdziemy na policję i wychowasz to dziecko,powiesz swoim rodzicom dasz adres zamieszkania tego faceta i po sprawie! - Nie! - odparła. - To ja pójdę na policję i powiem twoim rodzicom! - odparłam. Weronika przytaknęła głową i udałyśmy się na policję złożyć zeznania. W drodze próbowała mi wmawiać że to nic nie da i odparła : Nie niech to zostanie między nami. - Prawda zawsze wyjdzie na jaw - odparłam. Złożyliśmy zawiadomienie. Policja złapała tego faceta i jego kolegę Weronika urodziła za kilka miesięcy i powiedziała rodzicom. Wiem teraz że zawsze warto mówić prawdę bo ona i tak wyjdzie na jaw. Karolina 19l.

Dodał: Karolina

1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Komentarze (1) 2013-04-13

Dodał:

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2013-04-13

Ustąp miejsce

Raz słyszałam jak jedna kobieta opowiada drugiej historię.(Ta historia) W autobusie było jedno miejsce wolne by siąść. Starsza kobieta i kobieta w ciąży szukali miejsca by siąść.Starsza kobieta zobaczyła to miejsce w tym samym czasie co kobieta w ciąży i chcieli siąść lecz pierwsza siadła kobieta w ciąży. Podeszła do niej ta starsza kobieta i mówi "złaź mi z tego miejsca pierwsza je zobaczyłam" ,a kobieta w ciąży "ale ja jestem w ciąży" ,a kobieta starsza " a ja jestem stara". (kobieta stara) A tak wogóle masz dowód że jesteś w ciąży , kobieta w ciąży "a masz dowód że jesteś stara. Dalej sie z tego śmieje ahahahhaha Xd

Dodał: Aluś

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2013-04-01