Najświeższe historyjki

Idę sobie...... zerezygałam się na biało, wdepłam w gówno i kot rape me* ang.* zgwałcił mnie.

Dodał: A. M.

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2015-01-01

Kaszel flegamina

Jaki może byc kaszel? suchy, albo mokry. heheheheheh :D

Dodał: gnujon

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2015-01-01

suczka czy pies ?

Mój cioteczny brat dostał od rodziców suczkę . Nazwał ją Punia . Któregoś dnia do niego przyjechałam i strasznie chciał mi się pochwalić swoim pupilem. Kiedy szliśmy do jego pokoju , przewrócił się i spadł prosto twarz . Punia podbiegła i zaczęła gwałcić jego głowę. Od tego momentu zastanawialiśmy się czy to suczka czy pies .

Dodał: Anonimek ^^

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2014-12-30

suczka czy pies ?

Mój cioteczny brat dostał od rodziców suczkę . Nazwał ją Punia . Któregoś dnia do niego przyjechałam i strasznie chciał mi się pochwalić swoim pupilem. Kiedy szliśmy do jego pokoju , przewrócił się i spadł prosto twarz . Punia podbiegła i zaczęła gwałcić jego głowę. Od tego momentu zastanawialiśmy się czy to suczka czy pies .

Dodał: Anonimek ^^

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2014-12-30

Moje demony

Idę wzdłuż plaży, delikatnie zanurzając stopy w oceanie. Woda przypływa i odpływa lekko masując i łaskocząc mi podstopie. Widze piekne widoki i chce robic zdjęcia. Otwieram lekko wargi i zaciągam się glęboko bryzą oceanu; świerze powietrze zapełnia mi płuca i czuje lekkie podniecenie w dole brzucha. Wiem co to jest. To radość, nadzieja i miłość. Czuje błogostan. Unoszę głowe do góry, tam gdzie moja twarz spotyka się z promieniami słońca. Dobrze mi. Czuje sie szczęśiwa i spełniona. Słoneczko ogrzewa mnie całą. Mruczę uśmiechając się do siebie. Czuje wewnetrzne zaspokojenie. Zamykam oczy i już nie stoje na plaży. Coś mnie swędzi za uchem, drapię lecz nic nie skutkuje. Słucham muzyki, tej ktora sprawia ze drzę i płaczę. Zastanawiam się gdzie jest w tym wszystkim sens. Zagryzam warge i wracam do krainy przeszlosci. Powietrze robi sie gestrzę i zaczynam coraz szybciej oddychac. Nie wygodnie mi. Denerwuje sie. O nie. Nie to. Plomienie przeszlosci wypalaja mnie od srodka. Pot zalewa mi czolo i plecy. Zaczynam sie trzac. Gesia skorka ogarnia moje cialo i juz nie jest mi cieplo. Slonce zniknelo, jest szaro i smutno. Boli mnie w srodku, to zal. Sama nie wiem co mam zrobic by znowu bylo dobrze. Przeciez sie staram, ale czy wystarczajaco. Skad wiedziec co sluszne a co nie. Co wazne a co bezsensowne. Co powinnam zaczac a co porzucic. Chce krzyczec ale tak naprawde nie wiem co bym miala powiedziec. Zle mi. Nie rozumiem. Nie chce. Muzyka zaczyna ranic mi uszy, sciagam sluchawki i ciskam ipada na piach. Zrywam z siebie sukienke i jak opetana zanurzam sie coraz glebiej w oceanie, czujac chec schowania sie przed calym swiatem. Wreszcie woda pochlania mnie cala. Wariuje plynac jak najszybciej. Nie moge sie zatrzymac, nie moge sie poddac. Chce sie przekonac czy jestem wstarczajaco silna, czy dam rade poplynac tyle ile bede chciala. Czy poddam sie z powodu lenictwa czy braku motywacji. Czy umiem walczyc o to czego pragne i czy daje z siebie wszystko co moge. Jaka jestem naprawde. Slaba czy silna. Glupia czy inteligenta. Stawiam wyzwania sama sobie, sprawdzajac ile jestem warta i ile jestem w stanie wytrzymac. Poznawajac sama siebie. Musze to wiedziec. Nie przestane dopoki sie nie dowiem. Wynurzam sie lapiac oddech. I znowu sie zanurzam. Jak najdluzej probuje zostac pod woda. Znowu sie wynurzam, znajduje grunt, staje i patrze przed siebie walczac o wyrownany oddech. Fale unosza moje cialo w dol i w gore. Bore nastepny wdech i ponownie rzucam sie w fale. Boli mnie glowa. Czuje wielkie cisnienie w uszach. Adrenalina pulsuje w calym moim ciele. Powtarzam to samo. A potem raz jeszcze. Spuszczam z siebie powietrze spuszczajac z siebie psychiczny bol wyjadajacy mnie od srodka. Pozbywam sie go, zanurzajac sie glebiej i dluzej. Robie tak nie wiadomo jak dlugo. Czuje ze wyladowywuje wszystko na wodzie. Wszystkie negatywy wychodza, ocean wyciaga ze mnie wszystkie wewnetrzne demony. Zanurzam sie ponownie i ponownie. Pozbywam sie wszystkich brudow nie dajacych mi cieszyc sie zyciem. W koncu adrenalina opada, moje cialo odmawia nastepnego zanurzenia, nie dobrze mi, czuje ze zaraz zwymiotuje. Trzezwe myslenie powraca i pcha mnie ku brzegu. Moje lekkie cialo opada na brzeg. Leze tak. Zaczynam rejestrowac co sie dzieje wokol. Pokazuja mi sie obrazy, te ktore chce widziec. Znowu mi dobrze. Czuje sie pusta i beztroska. Zaczynam myslec o ludziach ktorzy mi sie przygladaja i zaczynam byc wdzieczna ze nie podchodza. Zastanawiam sie nad ipodem rzuconych tak beztrosko nad brzegiem. Czy pochlonela go woda? Czy w ogole zaczal sie przyplyw? A moze ktos zdarzyl go przed tym ukrasc? Ktora godzina? Co mi sie stalo? Oszalalam do konca? Leze dalej. Zaczynam porzatowac i ukladac wszysto po kolei w swojej glowie. Starannie segreguje wielki regal w mojej glowie i wszystko zaczyna nabierac sensu. Wszystko wydaje sie miec swoje miejsce, dla wszystkiego potrzeba odpowiedniej pory i czasu. Kazda rzecz staranie ukladam az wreszcie wszystko jest na swoim miejscu. Zaciskam piesc proszac o pamiec tych emocji i uczuc. Wiem czego chce i dam z siebie wszystko zeby to zdobyc. Nie dam sie nikomu i niczemu. Znowu czuje spokoj i radosc. Jestem szczesliwa z wlasnego wyboru, bo umiem walczyc ze swoim najgorszymi wrogami. Ze swoimi demonami, ktore nigdy nie odpuszczaja, zawsze staraja sie wejsc do mojego wnetrza. Nigdy nie dam im wygrac. Zawsze bede z nimi walczyc.

Dodał: Monika

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2014-12-29