Najświeższe historyjki

pelne spodnie

raz na wycieczce 12 letniej nastolatce podczas jazdy autobusem zachciało się do tolety zanim autobus zatrzymal się na parkingu ona już zrabala się w spodnie.. .

Dodał: aro

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2016-05-12

W sklepie

Blądynka przychodzi do sklepu i mówi:poproszę ten yelewizor.Sklepowy mówi:Blądynką nie sprzedajemy. Przychodzi drugi raz z perułką na głowie i mówi poproszę ten telewizor. Sklepowy mówi:Błądynką nie sprzedajemy. Przychodzi znów i mówi poproszę ten telewizor. Sklepowy odmawia i mówi :Blądynką nie sprzedajemy. Blądynka:Ale czemu!?! Sklepowy:Bo to jest mikrofalufka a nie Telewizor

Dodał: MaciekN_Tornado

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2016-03-27

Piżama...

Cześć, chciałam dorzucić swoją historyjkę. Mianowicie; Kiedyś, chodząc do szkoły podstawowej często zapomniałam stroju na W-F. Chodziłam chyba do 4 klasy i miałam bujną wyobraźnię. Któregoś dnia znowu zapomniałam wziąść stroju. Więc na przerwie pobiegłam do domu po strój. Niestety był w praniu. Przez chwilę myślałam o tym co wziąść. A zawsze myślałam, że jak na ubraniu są paski to jest to ubranie sportowe. Znalazłam. Spakowałam i sportem do szkoły. Przyszłam do szatni i się przebrałam. Dziewczyny zaczęły się ze mnie śmiać. Miałam na sobie ubrana różową piżamę z baranie, która miała po bokach niebieskie paski. Jedna koleżanka powiedziała że jej młodsza siostra ma taką samą piżama tylko niebieską. Szybko się przebrałam z powrotem w ciuchy. Wyobraźcie sobie co miałam do końca podstawówki bo na szczęście potem się wyprowadziłam do innego miasta. Masakra...

Dodał: Gabrysia ;)

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2016-03-08

Niewinny żart

Kiedyś mój chłopak chciał mnie przestraszyć.Oglądałam horror, a on się przebrał w maskę i wzioł piłę motorową.Miałam nogi na krześle gdy włączył piłę, a ja przerażona rzuciłam krzesłem w okno i usłyszałam "-KUR*A AŁA !!!" Mój chłopak skończył z rozbitym łukiem brwiowym w szpitalu

Dodał: Kundzia

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2016-01-26

Kraksa

Pewnego dnia gdy byłam na nartach jechałam spokojnie z koleżankami. I byłyśmy razem we 3 i jedna z nas się przewróciła , ale pozostałe z nas pojechały jeszcze trochę dalej. Ale zaczęłyśmy jechać jakoś dziwnie,i w końcu…BUM!!! wjechałyśmy na siebie dosłownie! splątały nam się narty,nie miałyśmy jednej z rękawiczek itp. Siedziałyśmy w takiej pozycji i wtedy ta koleżanka się podniosła i krzyknęła do nas z daleka-już jadę! i pędem przejechała po naszych nartach (wjechała na nas)

Dodał: kihamkotek.pl

1 2 3 4 5
Ocena: 0/5 Komentarze (0) 2016-01-21